Umiarkowany niedobór wody wywołuje u pomidorów lekki stres. Jak podaje portal utopia.de, badania nad kontrolowanym ograniczaniem nawadniania dowodzą, że zmusza to roślinę do produkcji większej ilości cukrów i związków aromatycznych. Przelane krzaki wydadzą owoce wodniste i mniej smaczne.
Najlepiej zrezygnować ze sztywnego harmonogramu nawadniania. Zamiast podlewać "na zapas", czekajmy na sygnały od rośliny. Nie wolno jednak dopuścić do silnego więdnięcia – mocne przesuszenie zmniejszy plon i osłabi krzaki.
Jak sprawdzić, czy ziemia jest sucha?
Najprostszy jest test palca – wsuń go w ziemię na głębokość 3–5 cm. Jeśli podłoże jest wilgotne i chłodne, odłóż konewkę. Gdy gleba łatwo się rozsypuje i jest sucha, czas na podlewanie.
Nie oceniaj stanu krzewów w południe. Pod wpływem słońca pomidory zwijają liście, by chronić się przed parowaniem, nawet gdy w ziemi jest wilgoć. Rośliny sprawdzaj rano. Pamiętaj, że pomidory w donicach na balkonie wysychają błyskawicznie i w upały mogą wymagać codziennego podlewania.
Najlepsza pora i technika
Podlewaj pomidory wczesnym rankiem, kierując strumień bezpośrednio na ziemię pod łodygę. Moczenie liści sprzyja chorobom grzybowym, w tym groźnej zarazie ziemniaczanej.
Zamiast podlewać często i powierzchownie, rób to rzadziej, ale obficie. Dzięki temu woda dotrze do głębszych warstw, co zmusi krzew do zbudowania silnego, głębokiego systemu korzeniowego. Ziemię warto też wyściółkować słomą lub skoszoną trawą.
Tego błędu unikaj
Najgorsze dla pomidorów są skrajne wahania wilgoci. Gdy przesuszona roślina nagle otrzyma ogromną ilość wody, owoce gwałtownie napęcznieją. Skórka nie nadąży za wzrostem miąższu i popęka. Stabilna, umiarkowana wilgotność chroni też przed suchą zgnilizną wierzchołkową.