Pojechał do Lwowa. "Nie powiedziałbym, że tu jest wojna"
Polski influencer wybrał się do Lwowa. Po kilku dniach pobytu w mieście obudził go alarm przeciwrakietowy. Spotkał się również z Ukrainką, która opowiedziała mu o tym, co się dzieje w mieście. - Dlaczego mam siedzieć i się bać? - pyta Irina.
Źródło zdjęć: © Reporter | Przemysław Wierzchowski