Ostrza i szpilki w cukierkach. Dzieci przerażone. Policja zabiera głos

Halloween to dla najmłodszych przede wszystkim czas radości i torby pełne słodyczy. Nie dla wszystkich jednak ten wieczór zakończył się szczęśliwie. W zebranych przez dzieci cukierkach natrafiono na niebezpieczne przedmioty, w tym ostrza i szpilki. Policja z Ząbkowic Śląskich i Nowego Tomyśla bada sprawę, a w sieci pojawiają się kolejne relacje zaniepokojonych rodziców.

Ostre przedmioty w cukierkach.Ostre przedmioty w cukierkach.
Źródło zdjęć: © Facebook
Mateusz Kaluga

Halloween kojarzy się dzieciom z przebierankami, zbieraniem słodyczy i wieczorną zabawą w poszukiwanie cukierków. Niestety, od lat pojawiają się również niepokojące doniesienia o przypadkach, kiedy dzieci miały znajdować w otrzymanych słodyczach niebezpieczne przedmioty, w tym igły, szpilki czy żyletki.

W jednym z domów nastolatka znalazła ostrze. Na szczęście szybko się zorientowała. Cukierka zabezpieczyliśmy. Będziemy sprawdzać, z którego domu pochodził i czy to na przykład nie był błąd w produkcji – mówi o2.pl podkom. Katarzyna Mazurek, oficer prasowy Komendanta Powiatowego Policji w Ząbkowicach Śląskich.

Podkom. Mazurek dodaje, że policja prowadzi działania w kierunku narażenia na utratę zdrowia lub życia. Jednocześnie funkcjonariusze proszą dzieci o to, by zachowały szczególną ostrożność zwłaszcza wtedy, gdy cukierki są nietypowo opakowane.

Zgłoszenie policja przyjęła również w Nowym Tomyślu. Tam dziecko w cukierku znalazło szpilkę. – Dostaliśmy zgłoszenie od jednej osoby, jednak dzieci chodziły w grupie i odwiedziły wiele domów. Będziemy sprawdzać, skąd pochodziły słodycze – przekazuje mł. insp. Andrzej Borowiak, rzecznik prasowy komendanta wojewódzkiego Policji w Poznaniu.

To dwa potwierdzone przypadki, w których policja rozpoczęła postępowania. W sieci pojawiło się jednak znacznie więcej wpisów. W Sulęcinie kobieta informowała, że jej córka zraniła sobie podniebienie, zjadając ukryte w cukierku metalowe kawałki. Nastolatka miała trafić na SOR.

Nie otrzymaliśmy zawiadomienia. Nikt się do nas nie zgłosił w tej sprawie – informuje o2.pl sierżant Martyna Litka, oficer prasowy Komendanta Powiatowego Policji w Sulęcinie.

W sieci na profilu "Czarny Bór Gmina – nowe spojrzenie" opublikowano informację o igle w cukierku, którą dzieci miały otrzymać w Czarnym Borze. – Nic o tym nie wiemy – przekazuje oficer prasowy komendanta miejskiego Policji w Wałbrzychu, nadkom. Marcin Świeży.

W Białymstoku internauci informowali, że z wnętrza pomarańczowych galaretek wystawały metalowe, grube szpilki. Policja nie otrzymała takiego zgłoszenia. Podobnie komenda w Wejherowie, gdzie mieszkaniec Bolszewa miał trafić na metalowe elementy w słodyczach.

Wybrane dla Ciebie