Ogień zamiast lodu. Nowe ustalenia o początkach Układu Słonecznego

Pierwsze zalążki planet w zewnętrznym Układzie Słonecznym powstawały głównie z drobin skalnych uformowanych w wysokiej temperaturze, a nie z pyłu bogatego w lód. Jak informuje ScienceAlert, analiza meteorytów żelaznych ujawniła, że materia była selekcjonowana już na początku formowania tych obiektów.

Wizja artystyczna młodej gwiazdy otoczonej dyskiem gazu i pyłu, z którego mogą formować się planetyWizja artystyczna młodej gwiazdy otoczonej dyskiem gazu i pyłu, z którego mogą formować się planety
Źródło zdjęć: © NASA
Anna Wajs-Wiejacka

Najważniejsze informacje

  • Najstarsze planetozymale zawierały od 83 do 92 proc. chondruli, czyli drobnych skalnych fragmentów powstałych w wysokiej temperaturze.
  • Lodowa matryca zaczęła odgrywać większą rolę dopiero około 4 mln lat po rozpoczęciu formowania Układu Słonecznego.
  • Dwa niezależne wskaźniki chemiczne potwierdziły, że wczesne planetozymale miały bardzo mało lodowego pyłu.

Naukowcy przeanalizowali dane pochodzące z meteorytów żelaznych, które spadły na Ziemię. Zachowane w nich ślady chemiczne dostarczyły informacji o składzie pierwszych ciał powstających w zewnętrznym Układzie Słonecznym. Jak podaje ScienceAlert, datowanie radioaktywne oraz fakt, że obiekty macierzyste tych meteorytów uległy całkowitemu stopieniu, wskazują na ich pochodzenie z najwcześniejszego okresu formowania Układu Słonecznego.

Badacze skupili się na dwóch składnikach materii, z której powstawały planetozymale. Chondrule to drobne, kuliste ziarna skalne uformowane w wysokiej temperaturze. Matrycę stanowił natomiast chłodny, drobnoziarnisty pył zawierający lód wodny i cząsteczki organiczne. Około 2 mln lat po rozpoczęciu formowania Układu Słonecznego w powstających planetozymalach dominowały chondrule. Od około 4 mln lat przewagę zaczęła jednak zdobywać materia matrycy bogata w lód.


WIDEO
Wraca wyścig w kosmosie? "Duże zapotrzebowanie na bycie w branży"

Co zdradziły meteoryty żelazne

Jak wskazuje serwis Science Alert, badacze wykorzystali dwa wskaźniki chemiczne obecne w meteorytach. Pierwszym była szacowana zawartość siarki, której znacznie więcej występuje w matrycy niż w chondrulach. Drugim był stopień utlenienia żelaza, pozwalający oszacować, ile lodu wodnego i utlenionego pyłu trafiło do formujących się planetozymali. Oba wskaźniki prowadziły do tego samego wniosku.

Najwcześniejsze planetozymale były wyjątkowo ubogie w matrycę. Zgodność obu wskaźników sprawia, że wynik jest solidnie uzasadniony – powiedział Damanveer Grewal, badacz nauk o Ziemi i planetach z Uniwersytetu Yale.

Według szacunków zespołu najwcześniejsze planetozymale z zewnętrznego Układu Słonecznego składały się w 83–92 proc. z chondrul.

Nowe badanie pozwoliło odtworzyć skład obiektów powstałych już w pierwszym milionie lat istnienia Układu Słonecznego. Odkrycie pomaga również wyjaśnić, dlaczego w meteorytach zachowało się tak niewiele najstarszych chondrul. Skały, w których się znajdowały, uległy później stopieniu pod wpływem wewnętrznego ciepła, co zatarło ślady ich pierwotnej struktury.

Dlaczego skały miały przewagę

Autorzy badania wiążą początkową dominację chondrul z sortowaniem aerodynamicznym. Ich właściwości fizyczne, w tym większa zwartość i wytrzymałość, mogły sprzyjać łączeniu się w skupiska, z których powstawały planetozymale. Naukowcy nie ustalili jeszcze dokładnie, co sprawiło, że w kolejnych milionach lat coraz większą rolę w tworzeniu tych obiektów zaczęła odgrywać materia bogata w lód.

Autorzy badania wiążą początkową dominację chondrul z sortowaniem aerodynamicznym. Ich właściwości fizyczne, w tym większa zwartość i wytrzymałość, mogły sprzyjać łączeniu się w skupiska, z których powstawały planetozymale. Naukowcy nie ustalili jeszcze dokładnie, co sprawiło, że w kolejnych milionach lat coraz większą rolę w tworzeniu tych obiektów zaczęła odgrywać materia bogata w lód.

Zdaniem naukowców odkrycie może pomóc w lepszym zrozumieniu powstawania planet i księżyców również poza Układem Słonecznym. Wyniki wskazują, że już od najwcześniejszych etapów formowania większych ciał kosmicznych materia nie łączyła się przypadkowo. O tym, jakie składniki trafiały do powstających obiektów, decydowały między innymi ich właściwości fizyczne.

Wybrane dla Ciebie