Zaklinował się w drzwiach. Strażacy ruszyli z pomocą

Chwile grozy przeżyła właścicielka owczarka niemieckiego, którego łapa utknęła w domowej framudze. Na ratunek ruszyli strażacy z OSP Solec Kujawski, którzy 31 października podzielili się na Facebooku relacją z nietypowej interwencji. Aby oswobodzić czworonoga, druhowie musieli przeprowadzić precyzyjną operację przy użyciu specjalistycznego sprzętu. To nasza #DziennaDawkaDobregoNewsa.

Strażacy próbują uwolnić zakleszczoną łapę owczarkaStrażacy próbują uwolnić zakleszczoną łapę owczarka
Źródło zdjęć: © Facebook, OSP Solec Kujawski
Małgorzata Badur

Zgłoszenie dotyczyło zwierzęcia, które znalazło się w bolesnej pułapce tuż przy wejściu do mieszkania. "Dziś nasza jednostka została zadysponowana do bardzo nietypowego i wymagającego zdarzenia. Pomocy potrzebował owczarek niemiecki, którego palec łapy wraz z pazurem zakleszczył się w dolnej części futryny drzwi wejściowych do mieszkania" – zrelacjonowali strażacy.

Szybko okazało się, że tradycyjne metody nie zdadzą egzaminu, a każda nieostrożna próba pociągnięcia kończyny niosła ryzyko zranienia. "Próby uwolnienia palca bez naruszania futryny nie przyniosły rezultatu. Sytuacja wymagała dużej ostrożności i precyzji, aby podczas prowadzonych działań nie spowodować dodatkowych obrażeń u psa" – wskazano we wpisie.

Jak sprzęt ratowników OSP Solec Kujawski pomógł ocalić czworonoga?

O sukcesie zadecydowało narzędzie, które druhowie mieli na wyposażeniu swojego samochodu ratowniczego. Strażacy zdecydowali, że jedynym bezpiecznym wyjściem będzie wycięcie fragmentu ościeżnicy. "W tym przypadku bardzo przydatne okazało się wyposażenie naszego samochodu ratowniczego w wielofunkcyjne urządzenie oscylacyjne, które nie zawsze stanowi standardowe wyposażenie samochodów pożarniczych. Dzięki niemu mogliśmy precyzyjnie wyciąć niewielki fragment futryny, bezpiecznie dostać się do zakleszczonego palca i uwolnić zwierzę" – opisali ratownicy.

Mimo stresu i hałasu pracującego tuż obok elektronarzędzia czworonóg zachował godny podziwu spokój, co ułatwiło strażakom przeprowadzenie cięcia. "Nasz czworonożny poszkodowany przez cały czas zachowywał się bardzo spokojnie i nie stwarzał zagrożenia dla ratowników. Po uwolnieniu, z niegroźnym uszkodzeniem palca, został zabrany przez właścicielkę do lekarza weterynarii" – poinformowała jednostka.

Nietypowa interwencja zakończyła się pomyślnie, a dla samych ratowników była dowodem na to, że w ich służbie trzeba być przygotowanym na każdy scenariusz. "Ta interwencja po raz kolejny pokazuje, jak ważne jest wyposażenie jednostek straży pożarnej w różnorodny sprzęt oraz wyszkolenie ratowników. Nigdy nie wiadomo, z jakim zdarzeniem przyjdzie nam się zmierzyć, a odpowiednie wyposażenie pozwala działać skutecznie i przede wszystkim bezpiecznie" – podkreślili druhowie.

Wybrane dla Ciebie