Policjant w areszcie. Na jaw wychodzą nowe informacje. W tle anonimowy list

Damian M., dzielnicowy z komisariatu w Boguchwale (woj. podkarpackie), jest podejrzany o serię włamań w swojej okolicy. Na jaw wychodzą nowe, bulwersujące informacje. Polsat News dowiedział się, że jedna z okradzionych rodzin otrzymała list, w którym ktoś próbował skierować podejrzenia na dwóch mężczyzn. Zostali oni zatrzymani, ale uratowało ich mocne alibi.

Białorusini skazani za handel narkotykamiBiałorusini skazani za handel narkotykami
Źródło zdjęć: © Getty Images | NurPhoto
Aneta Polak

Damian M., policjant z 13-letnim stażem, został zatrzymany przez policyjne Biuro Spraw Wewnętrznych. Jak informowaliśmy już wcześniej, mężczyzna jest podejrzany o dokonanie oraz usiłowanie kradzieży z włamaniem do domów jednorodzinnych.

43-latek nie przyznał się do winy. Grozi mu do 10 lat więzienia. Sąd zdecydował o jego trzymiesięcznym areszcie.

Anonimowy list

Jak ustaliła reporterka Polsatu News, jeden z okradzionych mężczyzn otrzymał tajemniczy list. Anonimowy nadawca wymienił w nim dwóch młodych mężczyzn, którzy mieli dokonać kradzieży.

Okazało się, że osoby, które zostały wskazane w tym liście jako potencjalni sprawcy tej kradzieży, mają jednak mocne alibi (...). W tym liście między innymi wskazane było to, gdzie znajdują się łupy z tej kradzieży – relacjonowała Katarzyna Szczyrek, dziennikarka Polsat News.

Okradano ich domy, gdy bawili się na weselu

Chodzi o włamanie, do którego doszło w nocy z 10 na 11 października w gminie Lubenia. Domownicy przebywali wówczas na weselu.

W nocy z 10 na 11 października 2026 r. na terenie gminy Lubenia sprawca wyłamał okno do kotłowni domu jednorodzinnego. Skradł wówczas gotówkę (co najmniej 62 700 PLN, 1 010 EUR oraz 40 dol.), konsolę PlayStation 4 z grami, przewody HDMI oraz złotą i srebrną biżuterię – opisywał Krzysztof Ciechanowski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie.

Jak się okazało, wcześniej, około miesiąca przed kradzieżą, dzielnicowy Damian M. pojawił się na terenie tej posesji i rozpytywał jednego z domowników o kamery monitoringu oraz liczbę mieszkańców. Przy okazji ustalił, kiedy rodzina będzie bawiła się na weselu.

Znaleźli u nich skradzione przedmioty

Policjanci, kierując się informacjami z anonimowego listu, skupili swoją uwagę na dwóch braciach z gminy Lubenia.

Mężczyźni zostali zatrzymani. Podczas przeszukania ich domu pod stertą desek mundurowi znaleźli szarą torbę z przedmiotami pochodzącymi z kradzieży.

Kiedy zabrano nas na komisariat, zastanawialiśmy się, jak wyjaśnić, że to nie my. Policjanci mówili, że mogą przypuszczać, iż nie jesteśmy sprawcami, ale musimy wskazać, kto dokonał włamania – relacjonował jeden z braci, cyt. przez Polsat News.

Mężczyźni mieli szczęście w nieszczęściu. W czasie włamania nie przebywali w tej miejscowości, dlatego obecnie w sprawie występują jako świadkowie. Rzeszów News twierdzi, że bracia spędzili w policyjnej izbie zatrzymań ponad 24 godziny dokładnie w tym samym czasie, gdy ich matka przechodziła w szpitalu skomplikowaną operację.

Damian M. osobiście… konwojował braci do aresztu i odbierał ich z celi – twierdzi Rzeszów News.

Śledczy sprawdzają, kto napisał anonimowy list. Według nieoficjalnych ustaleń Polsat News znaleziono dowody, mogące świadczyć o tym, że autorem był zatrzymany mężczyzna.

Okradzionych domów było więcej. Funkcjonariusze znaleźli przedmioty z innych kradzieży w miejscu zamieszkania Damiana M. Ponadto podejrzany został rozpoznany na nagraniu z monitoringu podczas usiłowania włamania 14 sierpnia 2026 r.

Sprawa ma charakter rozwojowy.

Wybrane dla Ciebie