Ponad dwa tysiące komentarzy. Podarty banknot w Warszawie. Burza w sieci

Miał być apel do klientów, skończyło się internetową aferą. Restauracja z warszawskiego Ursynowa pokazała w mediach społecznościowych podarty banknot o nominale 100 zł i zasugerowała, że został zostawiony celowo. Pod wpisem pojawiły się ponad dwa tysiące komentarzy.

.Ponad dwa tysiące komentarzy. Podarty banknot w Warszawie. Burza w sieci
Źródło zdjęć: © Facebook | China Town
Jakub Artych

Restauracja China Town z warszawskiego Ursynowa opublikowała w mediach społecznościowych zdjęcie podartego banknotu o nominale 100 zł i opisała sytuację, która miała wydarzyć się podczas obsługi jednej z rodzin.

Trzyosobowa rodzina zjadła posiłek i zapłaciła gotówką. Pieniądze wraz z paragonem miały zostać pozostawione na stole. Dopiero podczas sprzątania pracownicy zauważyli, że wśród banknotów znajduje się uszkodzona 100-złotówka z wyraźnie oderwanym rogiem.

Restauracja zasugerowała, że banknot został zostawiony celowo. W swoim wpisie podkreśliła, że nie chodzi o samą wartość pieniędzy, ale o zachowanie klientów i przykład dawany ich dziecku. Właściciele napisali również, że publikują historię z nadzieją, iż rodzina zgłosi się do lokalu i wymieni uszkodzony banknot.


WIDEO
Lawa, gazy i ogromne ilości popiołu. Wybuchł wulkan Fuego w Gwatemali


Dzieci uczą się poprzez przykład. Dla tak małej korzyści materialnej nie warto rzucać cienia na wychowanie młodego człowieka – straty moralne są tu znacznie większe niż 100 złotych - napisała restauracja na Facebooku.

Afera o podarty banknot w Warszawie. Reakcja internautów

Na tym jednak sprawa się nie zakończyła. Wpis błyskawicznie rozszedł się po sieci, a pod nim pojawiły się tysiące reakcji i setki komentarzy. Internauci szybko podzielili się na dwa obozy.

Kilka osób stanęło po stronie restauracji. Ich zdaniem pozostawienie uszkodzonego banknotu było nieuczciwe, a jeśli doszło do tego świadomie, rodzina powinna wrócić do lokalu i wyjaśnić sytuację.

Zdecydowanie więcej jest jednak krytycznych wobec samej restauracji. Wielu komentujących zwracało uwagę, że podarte banknoty wciąż zachowują ważność i w większości przypadków można je wymienić w banku. Ich zdaniem publikowanie całej historii w mediach społecznościowych było niepotrzebne i doprowadziło do publicznego oceniania klientów bez poznania ich wersji wydarzeń.

Ten post to chyba wrzucił ktoś, kto włamał Wam się na konto i bardzo Was nie lubi. Antyreklama lokalu po całości - ironizowała internautka.

Na falę krytyki odpowiedzieli również właściciele lokalu. W kolejnych komentarzach podkreślali, że nie chodzi o stratę finansową. Tłumaczyli, że podobne sytuacje zdarzają się także w innych restauracjach i sklepach, a ich wpis miał zwrócić uwagę na problem oraz wywołać dyskusję o odpowiedzialności i uczciwości.

Naprawdę nie rozumiem, dlaczego niektórzy ciągle podkreślają, że banknot jest nadal ważny i można go wymienić w banku. Poprosiłem kogoś, żeby dał mi 80 zł, żebym mógł wymienić ten uszkodzony banknot stuzłotowy w banku, ale nikt nie chciał. Czemu nie potępić takiego zachowania? Czemu nie pozwolić tej rodzinie pójść do banku i samej wymienić banknot? - odpiera zarzuty lokal.

Restauracja zaznaczyła również, że nie zamierza nikogo publicznie piętnować. Jednocześnie przekonywała, że zachowanie rodziców może mieć wpływ na postawy dzieci, dlatego zdecydowała się nagłośnić całą sprawę.

Wybrane dla Ciebie