Emilia Koprowska zaginęła 30 sierpnia po koncercie muzyki techno w Darłowie (woj. zachodniopomorskie). Jak wynika z dotychczasowych informacji, kobieta po imprezie pokłóciłą się z mężem. Ostatni raz mężczyzna miał mieć kontakt z żoną ok. godz. 22:30 w dniu zaginięcia.
13 września policjanci odnaleźli telefon zaginionej. Trafił do Komendy Wojewódzkiej Policji w Szczecinie. Funkcjonariusze mają problem ze sforsowaniem dodatkowych zabezpieczeń urządzenia ze względu na fakt, że to telefon marki Apple. To jednak niejedyne utrudnienie.
Jak udało nam się ustalić, policjanci otrzymali od męża zaginionej kobiety nieprawidłowe kody dostępu. Ustalenia o2.pl potwierdzają przedstawiciele Komendy Miejskiej Policji w Koszalinie, którzy zarządzają poszukiwaniami.
Potwierdzam, że pierwsze kody dostępu nie pasują do tego telefonu - przekazała o2.pl st. asp. Izabela Sreberska z Komendy Miejskiej Policji w Koszalinie.
Funkcjonariusze odnieśli się też do zapowiedzi męża zaginionej Emilii Koprowskiej, który zadeklarował, że jest gotów poddać się badaniu wariografem.
Nie mamy żadnych podstaw do takiego badania. Zresztą nie jest to w gestii policji. Przypominam, że nie mamy do czynienia ze śledztwem - dodaje w rozmowie z o2.pl st. asp. Sreberska.
Warto zaznaczyć, że według przepisów badanie wariografem (wykrywaczem kłamstw) jest dobrowolne i może być zarządzone wyłącznie przez prokuraturę w śledztwach natury karnej.