Próba wejścia na Łotwę. Migrantom towarzyszyli uzbrojeni mężczyźni

Grupa 20 migrantów próbowała przedostać się z Białorusi na Łotwę w asyście zamaskowanych i uzbrojonych mężczyzn. Towarzyszące jej osoby groziły żołnierzom, a później ukradły dwie kamery monitoringu – podała PAP.

Grozili żołnierzom na granicy z BiałorusiąGrozili żołnierzom na granicy z Białorusią
Źródło zdjęć: © VSAT
Anna Wajs-Wiejacka

Najważniejsze informacje

  • Do próby przekroczenia granicy doszło na odcinku białorusko-łotewskim.
  • Zamaskowani mężczyźni mieli grozić łotewskim żołnierzom i popychać migrantów w stronę Łotwy.
  • Władze Łotwy przedłużyły operację "Wilkołak" do końca grudnia 2026 r.

Według informacji przekazanych przez łotewskiego ministra spraw wewnętrznych Janisa Dombravę osoby eskortujące migrantów aktywnie kierowały ich ku granicy. Wkrótce potem część zamaskowanej grupy przekroczyła ją nielegalnie, zabrała urządzenia monitorujące i wróciła na Białoruś, zanim na miejscu pojawili się funkcjonariusze straży granicznej.

Szef łotewskiej straży granicznej Guntis Pujats przekazał agencji LETA, że zniknęły dwie kamery. Jego zdaniem za ochroną migrantów mogły stać zorganizowane grupy przestępcze, które korzystają z przychylności białoruskich służb specjalnych i zajmują się przerzutem obywateli państw trzecich przez granicę.


WIDEO
NATO gotowe na ruch Putina? Tutaj na Rosję czekają problemy

Łotewski minister ostrzegł władze Białorusi, że podobne działania mogą przynieść Mińskowi poważne konsekwencje. W ocenie Pujatsa w ostatnim czasie częściej dochodzi do sabotażu elementów infrastruktury granicznej, choć same zapory są niszczone rzadziej niż przed rokiem.

Operacja "Wilkołak" na granicy Łotwy

Łotewska armia uznała opisany incydent za potwierdzenie, że prowokacje na granicy będą się powtarzać. Według służb nielegalna migracja służy jako narzędzie nacisku na Łotwę oraz zewnętrzną granicę Unii Europejskiej i NATO. W 2021 r. UE nałożyła na Białoruś sankcje za instrumentalizację migracji.

Operacja "Wilkołak" (łot. Vilkatis) obejmuje działania straży granicznej, policji i wojska. Minister obrony Raivis Melnis poinformował, że akcję przedłużono do końca grudnia. – Przez szlak białorusko-łotewski ludzie są kierowani w głąb Europy. W ostatnich tygodniach zatrzymaliśmy też znacznie więcej przemytników ludzi. Przedłużamy operację, aby skuteczniej zwalczać nielegalną imigrację i wdrażać nowe technologie nadzoru – przekazał.

Presja migracyjna na granicy z Białorusią

Operację rozpoczęto w sierpniu, gdy latem granicę od strony Białorusi próbowało przekroczyć kilka tysięcy osób. Od początku roku liczba takich prób przekroczyła 12 tys., czyli osiągnęła poziom z całego 2025 r. W związku z sytuacją rząd Łotwy polecił zamknąć ostatnie działające przejście graniczne z Białorusią.

Wybrane dla Ciebie