Prokurator wysyłał zdjęcia kobiecie. "Sorry, że tak na golasa"

"Gazeta Wyborcza" donosi, że prokurator Maciej W. miał proponować kobietom lekcje pływania nago. Mężczyzna jest znany z incydentu w sklepie w Świdnicy, gdzie wszedł nago do sklepu.

Zdjęcie poglądoweZdjęcie poglądowe
Źródło zdjęć: © Gemini | AI • Zdjęcie wygenerowane przy pomocy AI
Rafał Strzelec

Maciej W., prokurator ze Świdnicy, "zasłynął" ze zdarzenia z 2021 r., kiedy spacerował nago po jednym z osiedli w mieście. Następnie wszedł do sklepu, aby kupić piwo. Po tamtym zdarzeniu został zawieszony w obowiązkach służbowych.

W 2024 r. postępowanie prowadzone przez rzecznika dyscyplinarnego Prokuratora Generalnego dla poznańskiego okręgu regionalnego zostało umorzone. Zdaniem biegłych Maciej W. był w stanie "upojenia atypowego", co znosiło jego poczytalność. Dzięki temu mężczyzna nazywany "nagim prokuratorem" mógł wrócić do pracy. Jednak szef prokuratury wysłał go na zaległy urlop.

Nagie zdjęcia prokuratora. Będzie miał problemy?

To jednak nie był koniec sprawy. "Gazeta Wyborcza" ujawniła, że Maciej W. wysyłał do pracownicy sądu swoje nagie zdjęcia. Widać na nich zupełnie nagą postać mężczyzny. "Sorry, że na golasa" - miał pisać mężczyzna, proponując kobietom lekcje pływania nago. Wśród kobiet, które dostały takie fotografie, była sędzia.

"Co więcej, dotarliśmy do świadków, którzy opowiadali, że Maciej W. pojawiał się nago w częściach wspólnych pływalni, gdzie mogły go widzieć choćby dzieci korzystające z obiektu" - podaje "GW". Prokurator miał się czuć jednak bezkarny mimo interwencji pracowników basenu.

Prokurator Generalny Adam Bodnar i prokuratury z Wrocławia i Świdnicy odwołali się od decyzji o umorzeniu postępowania dyscyplinarnego. Sprawa znów trafiła do rzecznika dyscyplinarnego, a w maju 2024 r. Maciej W. znów został zawieszony w czynnościach. Sprawie przyjrzała się też prokuratura.

"Tym razem po kilkunastu miesiącach prowadzonego postępowania, między innymi po zaciągnięciu opinii seksuologa, zastępca rzecznika dyscyplinarnego Prokuratury Generalnej z Poznania skierował do sądu dyscyplinarnego wniosek o rozpoznanie sprawy Macieja W." - donosi "GW" zwracając uwagę, że do tej pory wątek Macieja W. nie był badany pod kątem seksualnym.

Przemysław Nowak, rzecznik prasowy Prokuratury Krajowej wskazał, że postępowanie dotyczy siedmiu przewinień. Toczy się ono przed Sądem Dyscyplinarnym przy Prokuratorze Generalnym.

Jaka kara dla "nagiego prokuratora"?

Póki co nie wiadomo, jaką karę może dostać Maciej W. "Wyborcza" wymienia, że mu grozić "upomnienie, nagana, obniżenie wynagrodzenia od 5 do 50 procent na okres od pół roku do 2 lat, kara pieniężna, usunięcie z zajmowanej funkcji, przeniesienie w inne miejsce służbowe i w końcu wydalenie ze służby prokuratorskiej".

"GW" przypomina, że wcześniej Maciej W. był już karany bowiem "będąc pod wpływem alkoholu, narzucał się policjantce". "Prokuratorowi zarzucono, że wbrew woli policjantki całował ją, obejmował, a także dotknął jej krocza" - przypomina dziennik. To nie przeszkadzało mu w zyskiwaniu awansów zawodowych. Mimo zawieszenia nadal pobiera połowę wynagrodzenia.

Wybrane dla Ciebie