Najważniejsze informacje
- Magnus Haakonson, ocalały z zamachu na Utoeyi w Norwegii, opisał PAP, jak po latach działają skutki traumy.
- Po ataku paniki dołączył do Grupy Wsparcia 22 Lipca, która zrzesza ok. 2 tys. osób.
- Jako nauczyciel uważa, że szkoła powinna uczyć sporu bez wykluczania i rozmawiać o radykalizacji.
W rocznicę zamachu na norweskiej wyspie Utoeya Haakonson mówił PAP nie tylko o wspomnieniach z 2011 r., ale też o tym, jak zmieniło się życie ocalałych. Miał wtedy 18 lat. Dziś pracuje jako nauczyciel, założył rodzinę i jest wiceprzewodniczącym Grupy Wsparcia 22 Lipca, która pomaga osobom dotkniętym atakiem.
Czas nie leczy ran, on zmienia ranionego człowieka. W 2011 r. byłem kimś zupełnie innym. Dziś inaczej przeżywam stres, inaczej tęsknię, stawiam inne pytania i inaczej na pytania odpowiadam - powiedział PAP Magnus Haakonson. W czasie ataku uciekł z wyspy wpław i spędził w wodzie ponad godzinę.
WIDEO10 lat po tragedii na wyspie Utoya. ''Widzimy, że prawicowy ekstremizm wzrasta''
Po masakrze próbował szybko wrócić do zwykłej codzienności. Kończył szkołę, planował dalszą naukę i pracę, ale przez długi czas spał najwyżej dwie–trzy godziny na dobę. Siedem lat później zemdlał w tramwaju, a lekarze po rozmowie i sprawdzeniu dokumentacji uznali, że był to atak paniki związany z dawną traumą.
Grupa Wsparcia 22 Lipca i pomoc po latach
Haakonson przyznał, że początkowo unikał Grupy Wsparcia 22 Lipca, bo nie widział w niej miejsca dla siebie. Zmienił zdanie dopiero po konferencji dla ocalałych z zamachów w Oslo i na Utoeyi w 2018 r. Wtedy po raz pierwszy uporządkował własną historię i zobaczył, że inni dobrze rozumieją jego reakcje.
Jeden plus jeden daje tu znacznie więcej niż dwa - powiedział w rozmowie z PAP.
Organizacja skupia ok. 2 tys. ocalałych, bliskich ofiar oraz krewnych i przyjaciół osób dotkniętych zamachami. Reprezentuje ich też w kontaktach z władzami. Haakonson opowiedział, że o swojej historii powiedział narzeczonej już podczas pierwszej randki, a dziś razem wychowują dziecko.
Szkoła, radykalizacja i rozmowa z młodzieżą
Jako nauczyciel Haakonson angażuje się także w projekty edukacyjne prowadzone przez Grupę Wsparcia 22 Lipca we współpracy z Norweskim Centrum Badań nad Przemocą i Stresem Traumatycznym. Według niego szkoła może ograniczać popularność poglądów ekstremistycznych, ale nie przez rozdawanie gotowych odpowiedzi uczniom.
Klasa powinna być "wspólnotą niezgody" - miejscem, w którym można i należy spierać się bez wykluczania któregokolwiek z rozmówców. Musimy umieć się ze sobą nie zgadzać - podkreślił w rozmowie z PAP.
Przywołał też badania Uniwersytetu w Oslo, z których wynika, że 3 proc. Norwegów prezentuje lub popiera skrajnie prawicowe postawy.
Zamach na Utøyi i atak w Oslo
22 lipca 2011 r. Anders Breivik najpierw podłożył bombę w dzielnicy rządowej w centrum Oslo. W wybuchu zginęło osiem osób, a ok. 210 zostało rannych. Później pojechał na Utøyę, gdzie trwał obóz letni młodzieżowej organizacji AUF z udziałem ponad 560 osób. Rok później sąd skazał go za oba ataki na 21 lat więzienia z możliwością przedłużenia wyroku.