Putin o stanie rosyjskiej gospodarki. Dostało się urzędnikom
Władimir Putin skrytykował swoich urzędników za wyniki rosyjskiej gospodarki. Kreml ujawnił, że doszło do recesji. Spadek PKB wyniósł 1,8 proc. w styczniu i w lutym. Rosyjski dyktator został ostrzeżony, że kryzys finansowy może się jeszcze pogłębić.
Władimir Putin wezwał rosyjskich urzędników, aby podjąć konkretne decyzje ws. kryzysu rosyjskiej gospodarki. Dane pokazują, że w Rosji zanotowano spadek PKB na poziomie 1,8 proc. Analitycy wskazują, że recesja będzie się pogłębiać.
Na otwartym, transmitowanym w telewizji spotkaniu dyktator wyraził swoje niezadowolenie wobec działań urzędników. Dodał, że konieczne będzie podjęcie kroków, aby zaradzić kryzysowi.
Spodziewam się, że dziś usłyszę szczegółowe raporty na temat obecnej sytuacji gospodarczej i tego, dlaczego wskaźniki są obecnie na tak niskim poziomie. Co więcej, są one poniżej oczekiwań nie tylko ekspertów i analityków, ale także prognoz samego rządu i banku centralnego Rosji - powiedział urzędnikom Władimir Putin.
W spotkaniu uczestniczył m.in. premier Rosji Michaił Miszustin, a także prezes rosyjskiego banku centralnego Elwira Nabiullina.
Po raz pierwszy w nowoczesnej historii naszego kraju, gospodarka Rosji zmaga się z niedoborami lub ograniczeniami siły roboczej. [...] Stoimy w obliczu utrzymującego się spadku warunków zewnętrznych, który wpływa zarówno na eksport, jak i import - powiedziała Putinowi Nabiullina ostrzegając, że recesja będzie się pogłębiać.
Amerykański "Fortune" wskazuje, że w Rosji szaleje inflacja, a wysokie stopy procentowe utrudniają funkcjonowanie społeczne. Analitycy ekonomicznego czasopisma podkreślają, że winna recesji jest napaść Rosji na Ukrainę. Dodają, że rosyjską gospodarkę przy życiu utrzymuje polityka Donalda Trumpa.
Według "Fortune" rozpętanie przez prezydenta USA wojny z Iranem (i wzrost ceny ropy) oraz częściowe zawieszenie sankcji na rosyjską ropę znacznie spowalnia recesję w Rosji.