FCCC alarmuje: nasilenie ataków na wolność prasy w Chinach
Klub Korespondentów Zagranicznych w Chinach ostrzega przed wzrostem presji na dziennikarzy. Według organizacji niepokojący trend, w tym zastraszanie i groźby, nasila się od lutego.
Najważniejsze informacje
- FCCC odnotował wzrost incydentów wobec dziennikarzy zagranicznych w Chinach, w tym zatrzymania i cofanie wiz.
- Organizacja wskazuje na zastraszanie rozmówców i ograniczenia akredytacji po materiałach uznanych przez władze za drażliwe.
- RSF ocenia Chiny jako jedno z najgorszych miejsc dla prasy: 178. pozycja na 180 państw i ponad 100 zatrzymanych pracowników mediów.
Klub Korespondentów Zagranicznych w Chinach (FCCC) zwrócił uwagę na wyraźny wzrost presji na media w ostatnich miesiącach. Jak podała Polska Agencja Prasowa, w najnowszym oświadczeniu organizacja potępiła działania wymierzone w dziennikarzy pracujących dla zagranicznych redakcji i wskazała, że trend nasila się od lutego.
FCCC opisał "niepokojącą liczbę incydentów", które dotknęły reporterów i ich rozmówców. Chodzi o tymczasowe aresztowania, cofanie wiz, zastraszanie źródeł informacji oraz samych dziennikarzy, a także odmowę wstępu na oficjalne wydarzenia. Według klubu działania te uderzały w "główne zagraniczne firmy medialne i korespondentów" po publikacjach nieakceptowanych przez władze.
Na ruchu Trumpa skorzystają Chiny? "Świat się zwraca"
Organizacja wyraziła ubolewanie, że ograniczenia w dostępie i akredytacji stały się narzędziem nacisku. W ocenie FCCC mają one służyć kontroli przepływu informacji lub wymuszaniu autocenzury w redakcjach. Klub zaznaczył również, że wiele osób dotkniętych represjami nie ujawnia swoich spraw publicznie z obawy przed kolejnymi retorsjami, co utrudnia pełny obraz skali zjawiska.
Ranking RSF i miejsce Chin
Na szerszy kontekst wskazują dane Reporterów bez Granic (RSF), cytowane przez PAP. Według tej organizacji Chiny to "największe na świecie więzienie dla dziennikarzy", a w rankingu wolności prasy za 2025 r. kraj zajmuje 178. miejsce na 180. RSF podaje, że w aresztach znajduje się obecnie ponad 100 pracowników mediów, a stosowane metody obejmują inwigilację i zastraszanie.
Opisane przez FCCC praktyki, takie jak cofanie wiz czy odmawianie akredytacji, wpływają na możliwość rzetelnego relacjonowania spraw publicznych. Jak zaznacza klub, ograniczenia po publikacjach uznanych za drażliwe wywierają efekt mrożący na źródła i redakcje.