Rysicę znaleźli w rzece. Ktoś ją zastrzelił. Szokujące ustalenia

Rysica znaleziona 7 sierpnia w rzece Kokna pod Złocieńcem (woj. zachodniopomorskie) została zastrzelona. Jak podaje organizacja Zachodniopomorskie Towarzystwo Przyrodnicze, sekcja zwłok wykazała, że około czteroletnia samica była matką co najmniej trzech kociąt. Młode miały zaledwie około trzech miesięcy i w chwili śmierci matki były całkowicie od niej zależne.

Martwą rysicę znaleziono w rzeceMartwą rysicę znaleziono w rzece
Źródło zdjęć: © Facebook | Powrót rysia do północnej Polski
Danuta Pałęga

Jak przypomina organizacja, w ubiegłym roku fotopułapki zarejestrowały rysicę bez obroży, która prowadziła młode. Nagrania pochodziły z rejonu, w którym na początku sierpnia 2026 r. znaleziono martwą samicę.

17 sierpnia przeprowadzono sekcję zwłok rysicy. Badanie wykonał lekarz weterynarii Roman Lizoń. Wyniki potwierdziły najgorsze przypuszczenia. W protokole sekcyjnym wskazano na zmiany w macicy świadczące o niedawnym porodzie. W prawym rogu macicy stwierdzono zmianę po łożysku, natomiast w lewym dwa przebarwienia po łożyskach.

"Świadczy to, że kotka ok. 3 miesiące temu urodziła trzy kocięta" – wynika z orzeczenia lekarsko-weterynaryjnego. Badanie gruczołu mlekowego wykazało również ślady laktacji i karmienia młodych. Sekcja potwierdziła także obecność metalowych ciał obcych. Podczas badania RTG stwierdzono "liczne bardzo drobne ciała obce o gęstości metalu".

Nie wiadomo, co stało się z młodymi

Jak podkreśla Zachodniopomorskie Towarzystwo Przyrodnicze, śmierć samicy oznaczała dla jej młodych utratę jedynego źródła opieki i pożywienia. Nie wiadomo, gdzie znajdowały się trzy małe rysie, gdy ich matka została zastrzelona. Nie wiadomo też, jak długo czekały na jej powrót. "Rysica zginęła natychmiast od strzału w klatkę piersiową" – informuje organizacja.

Jeśli młode nie padły ofiarą kolejnych strzałów, po śmierci matki pozostały bez opieki. Jak wskazuje Towarzystwo, mogły umrzeć z głodu albo stać się ofiarami innych drapieżników.

"Każdy osobnik jest niezwykle cenny"

Leśnicy zwracają uwagę, że w sensie prawnym zabita została jedna rysica. Z perspektywy ochrony przyrody strata jest jednak znacznie większa. "Straciliśmy rozmnażającą się samicę i trójkę kociąt z pokolenia rysi urodzonych na wolności" – podkreślono w komunikacie.

Śmierć samicy jest szczególnie bolesna dla organizacji, która od lat prowadzi działania mające na celu przywrócenie rysia do lasów północnej Polski. "Każde zwierzę ma znaczenie. Każdy osobnik jest niezwykle cenny dla odbudowy populacji. A samica, która prowadziła troje młodych, była bezcenna" – zaznacza.

Organizacja podkreśla, że nie chce, aby zabicie chronionego rysia zostało potraktowane jako kolejny przypadek śmiertelnego kontaktu człowieka z dzikim zwierzęciem. W jej ocenie był to nieodwracalny cios w odbudowującą się populację tego gatunku w północnej Polsce.

Prokuratura prowadzi śledztwo

13 sierpnia 2026 r. Prokuratura Rejonowa w Drawsku Pomorskim wszczęła śledztwo dotyczące zabicia zwierzęcia. Zachodniopomorskie Towarzystwo Przyrodnicze zapowiada, że będzie dążyć do dokładnego wyjaśnienia okoliczności śmierci rysicy.

Wybrane dla Ciebie