Na francuskiej autostradzie A10 doszło do nietypowego zdarzenia z wyraźnym polskim akcentem. W piątek w pobliżu Orleanu żandarmi zatrzymali kierowcę Rolls Royce'a z polskimi tablicami rejestracyjnymi, który znacznie przekroczył dozwoloną prędkość.
Przeczytaj też: Karygodne zachowanie kierowcy BMW. Dali mu nauczkę
Jak informuje francuska żandarmeria, radar zarejestrował samochód pędzący z zawrotną prędkością 172 km/h na odcinku, gdzie obowiązuje ograniczenie do 110 km/h.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Nagranie znaleźli w internecie. Pirat drogowy ukarany
Kierowca z Polski? Pojazd zarejestrowany nad Wisłą
Choć tożsamość kierowcy nie została oficjalnie ujawniona, wiadomo, że luksusowe auto na polskich numerach wzbudziło duże zainteresowanie francuskich służb i mediów. Po uwzględnieniu marginesu błędu prędkość została ostatecznie ustalona na 163 km/h – czyli o ponad 50 km/h więcej niż dopuszcza prawo.
Nie pomogła marka ani wygląd pojazdu – żandarmi bez wahania zatrzymali Rolls Royce'a i zgodnie z procedurą odholowali auto na policyjny parking. Kierowca został dodatkowo ukarany wysokim mandatem.
Francuzi przypominają: przepisy obowiązują wszystkich
Francuska prasa szeroko komentuje sprawę, zwracając uwagę na symboliczną wymowę tego zatrzymania – nawet właściciele najbardziej ekskluzywnych pojazdów nie stoją ponad prawem. "Kto prowadził, Francuz czy Polak?" – pytają internauci, wskazując, że pojawienie się pojazdu z Polski w takim kontekście nie mogło przejść niezauważone.
Zdarzenie zostało także wykorzystane jako przestroga. Francuskie służby przypominają, że przekraczanie prędkości to nie tylko wykroczenie, ale realne zagrożenie dla życia i zdrowia uczestników ruchu drogowego.
Polski ślad w cieniu surowych przepisów
We Francji obcokrajowcy nie są traktowani surowiej tylko dlatego, że nie są obywatelami Francji, ale są inne zasady egzekwowania przepisów wobec cudzoziemców, zwłaszcza w przypadku braku miejsca zamieszkania na terenie Francji.
Co rzeczywiście ma miejsce:
- Brak prawa jazdy lub rejestracji we Francji = kara na miejscu. Jeśli kierowca nie jest rezydentem Francji, policja może zażądać natychmiastowej zapłaty grzywny na miejscu zdarzenia. W przeciwnym razie auto może zostać zatrzymane lub odholowane.
- Zatrzymanie pojazdu. W przypadku poważnych wykroczeń (np. znaczne przekroczenie prędkości), pojazd – niezależnie od narodowości kierowcy – może zostać zatrzymany do czasu uregulowania formalności. Dotyczy to także Francuzów.
- Punkty karne nie są naliczane obcokrajowcom. Ponieważ punkty karne są powiązane z francuskim prawem jazdy, obcokrajowcy nie otrzymują punktów, ale mogą zostać ukarani grzywną, czasowym zakazem prowadzenia pojazdów we Francji, a w skrajnych przypadkach — sprawą w sądzie.
Przeczytaj też: Kierowca wjechał pod prąd na A4. Mówią o "cudzie". Jest nagranie