WAŻNE
TERAZ

Robią reformę wartą biliony. To miało nie ujrzeć światła dziennego

Seniorka zbiera na opał. Poruszający widok w centrum Warszawy

Ciepły, sobotni wieczór w samym sercu stolicy. Na rogu ulic Świętokrzyskiej i Nowego Światu starsza kobieta sprzedaje kolorowe wachlarze i skromne bibeloty, by zebrać pieniądze na olej opałowy. Ten widok chwyta za serce.

.Seniorka zbiera na opał. Poruszający widok w centrum Warszawy
Źródło zdjęć: © o2.pl
Edyta Tomaszewska

Była sobota (25 lipca), tuż po godzinie 19:00. U zbiegu Świętokrzyskiej i Nowego Światu warszawskie chodniki zalała fala ludzi. Głównie młodzi, studenci, turyści, Warszawiacy zmierzający w stronę Krakowskiego Przedmieścia lub Chmielnej. Uśmiechnięci, modnie ubrani, rozmawiający o planach na wieczór.

I nagle, pośród tego pędu ku weekendowej rozrywce, na rogu ulic Świętokrzyskiej i Nowego Światu wzrok przykuwa drobna, skulona postać.

Starsza kobieta, schowana nieco w cieniu muru kamienicy, siedzi na małym, turystycznym krzesełku. Przed nią stoi wysłużony, kraciasty wózek na zakupy, a na nim przyczepiony jest kawałek tektury. Pisane grubym flamastrem litery układają się w komunikat, który w środku ciepłego lata brzmi niemal surrealistycznie:


WIDEO
Liczyła się każda sekunda. 89-latka przestała oddychać


"Zbieram na olej opałowy na zimę. Dziękuję"

Na niskim, kamiennym parapecie seniorka starannie rozłożyła swój skromny asortyment. Kolorowe, wzorzyste wachlarze, małe pluszaki, drobne bibeloty i pamiątki.

Ta scena z rogu Świętokrzyskiej i Nowego Światu to bolesna metafora współczesnego świata. Z jednej strony mamy dynamiczną, bogatą metropolię, która nigdy nie śpi, kusi luksusowymi markami i drogimi restauracjami.

Z drugiej – systemową bezradność najstarszych członków naszego społeczeństwa. Emerytury, które dawno przestały nadążać za realnymi kosztami życia, drastyczne ceny energii oraz samotność, która ostatecznie zmusza do wyjścia z domu i proszenia o pomoc na ulicy.

Wybrane dla Ciebie