W poniedziałek, 14 września, w Sądzie Okręgowym w Łodzi zakończył się proces 29-letniego Kamila K. oskarżonego o brutalne pobicie 73-letniego mieszkańca Rawy Mazowieckiej. Napaść miała miejsce 29 czerwca ubiegłego roku na Starym Rynku w Rawie Mazowieckiej. Senior był przypadkową ofiarą.
Kamil K. wcześniej pił alkohol ze znajomymi – najpierw na terenie Zamku Książąt Mazowieckich, później na miejscowym targowisku. Mężczyzna sprowokował kłótnię z jednym z kolegów. Ten zaczął uciekać w obawie o swoje bezpieczeństwo.
W pobliżu przechodził akurat 73-letni Franciszek N. Napastnik, jak opisuje "Super Express", wyładował swoją złość na seniorze. Oskarżony miał podbiec do 73-latka i kopnąć go z wyskoku w klatkę piersiową. Senior próbował się zasłonić skrzynką na owoce, ale nie mógł się uchronić przed agresywnym, młodym mężczyzną. Kolejne uderzenie przewróciło go na beton.
"Super Express" opisuje, co zarejestrowały nagrania z monitoringu. Napastnik z furią kopał leżącego na betonie mężczyznę – najpierw w plecy, a później cztery razy w głowę. Całe zajście trwało ponad pół minuty. K. odszedł dopiero wtedy, gdy interweniowała kobieta będąca świadkiem brutalnych scen.
Wyrok zapadnie 23 września. "Przepraszam rodzinę zmarłego"
Pobity mężczyzna trafił do szpitala. Zmarł po kilku tygodniach.
Kamil K. po ataku uciekł, ale policja wkrótce go zatrzymała. Oskarżony przyznał się do winy, przeprosił i wyraził skruchę.
Przepraszam rodzinę zmarłego. Nie chciałem, żeby do tego doszło - powiedział na sali sądowej.
Jak opisuje "SE", prokurator Kamil Bednarek wniósł o 30 lat więzienia z możliwością ubiegania się o warunkowe zwolnienie po co najmniej 25 latach, wskazując m.in. na wcześniejszą karalność oskarżonego.
Oskarżony był już w przeszłości wielokrotnie karany. Pobyty w więzieniu nic go jednak nie nauczyły, dlatego uważam, że jest ogromnym zagrożeniem. Powinno się go wyeliminować ze społeczeństwa. W związku z tym wnoszę o wymierzenie mu kary 30 lat pozbawienia wolności z możliwością ubiegania się o wcześniejsze zwolnienie po upływie co najmniej 25 lat – argumentował.
Obrońca domagał się natomiast zmiany kwalifikacji na spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu ze skutkiem śmiertelnym i kary 15 lat więzienia. Wyrok w tej sprawie zapadnie 23 września.