Słowa padły na wizji. Ambasador głosi. "To Rosja została zaatakowana"

Rosja nie ma agresywnych zamiarów wobec swoich sąsiadów ani państw europejskich – takie stanowisko przedstawił ambasador Rosji w Ankarze Siergiej Wierszynin. Jak podaje rosyjska państwowa agencja informacyjna TASS, dyplomata mówił o tym w wywiadzie dla tureckiej stacji telewizyjnej Habertürk.

Ambasador: Rosja nie planowała agresjiAmbasador: Rosja nie planowała agresji
Źródło zdjęć: © X
Danuta Pałęga

Wiele informacji, które przekazują rosyjskie media i przedstawiciele władzy, prawdopodobnie nie jest prawdziwych. Takie doniesienia mogą być elementem wojny informacyjnej ze strony Federacji Rosyjskiej.

Siergiej Wierszynin przekonywał, że Rosja nigdy nie miała agresywnych planów wobec państw sąsiednich ani krajów Europy. – Nigdy nie mieliśmy agresywnych zamiarów wobec sąsiednich czy europejskich krajów. Jeśli spojrzeć na historię, to Rosja została zaatakowana, a jej bezpieczeństwo zostało zagrożone – powiedział rosyjski dyplomata.

Krytyka państw Europy Zachodniej

Według relacji rosyjskiej agencji TASS, ambasador podkreślił również, że bezpieczeństwo jednego państwa nie powinno być budowane kosztem bezpieczeństwa innych. Wierszynin zaznaczył, że zasada ta została zapisana w dokumentach międzynarodowych, w tym Organizacji Narodów Zjednoczonych oraz Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE).

Rosyjski dyplomata ocenił także, że część państw Europy Zachodniej nie przestrzega wspomnianych zasad. – Niestety, wiele stolic Europy Zachodniej ma tendencję do zapominania o tym – stwierdził.

Wojna trwa od 2014 roku

Warto przypomnieć, że Rosja rozpoczęła działania zbrojne przeciwko Ukrainie w 2014 r., dokonując bezprawnej aneksji Krymu oraz wspierając prorosyjskich separatystów w Donbasie. 24 lutego 2022 r. rosyjskie wojska rozpoczęły pełnoskalową inwazję na Ukrainę. Działania Rosji zostały potępione przez większość państw Zachodu i uznane przez Zgromadzenie Ogólne ONZ za naruszenie Karty Narodów Zjednoczonych.

Wybrane dla Ciebie