Do groźnego zdarzenia doszło w niedzielę wieczorem na autostradzie w Atlancie (Stany Zjednoczone). Na nagraniu, które obiegło sieć, widać nogi mężczyzny zwisające z wiaduktu.
Jak relacjonuje FOX 5 Atlanta, świadkowie zeznali, że natknęli się na wrak po wyjściu z klubu. Zatrzymali się, gdy zobaczyli mężczyznę i tłum zebrany w pobliżu Windsor Street.
Sytuacja była bardzo niebezpieczna. Kierowca – wraz z pojazdem – zawisł na wysokości około 6 metrów nad jezdnią. Strażacy z Atlanty przekazali, że auto mogło spaść w każdej chwili i trzeba je było zabezpieczyć.
Wiralowe nagranie. Kierowcy nic się nie stało
Choć zdarzenie miało dramatyczny przebieg, strażacy z Atlanty poinformowali, że mężczyzna zdołał bezpiecznie wydostać się z pojazdu. Użycie specjalistycznego sprzętu nie było konieczne.
Zarówno policja, jak i straż potwierdziły, że poszkodowany nie odniósł obrażeń zagrażających życiu – podaje FOX 5 Atlanta. Mężczyzna został przewieziony do lokalnego szpitala.
Według zeznań kierowcy, stracił on panowanie nad autem na zakręcie. Pojazd uderzył w betonowy pas rozdzielający jezdnie, a następnie przewrócił się i zawisł w nietypowej pozycji.
Lokalne media poinformowały, że pojazd został usunięty za pomocą dźwigu. "Jak to w ogóle mogło się wydarzyć?" - zastanawiają się internauci.
Również policjanci próbują ustalić, w jakich okolicznościach doszło do tego zdarzenia.