Słowacy w szoku po zamachu na premiera Fico. "Coś się psuje"

– Przecież przez długie lata było spokojnie. Ale coś się psuje, tu i tam – mówią mieszkańcy polsko-słowackiego pogranicza w rozmowie z "Gazetą Wyborczą". Po zamachu na premiera Roberta Fico na Słowacji, uchodzącej dotąd za spokojny i bezpieczny kraj, wiele się zmieniło. Słowacy przyznają, że odbierają telefony od zaniepokojonych polskich turystów.

BANSKA BYSTRICA, SLOVAKIA - MAY 16: A man that identified as Vladimir Repka from Hontiarske Tesare, former journalist of State Radio and TV broadcaster, prays in front of the Faculty Hospital, clinic of F. D. Roosevelt where Slovakian Prime Minister, Robert Fico, was admitted to after a gun attack on May 16, 2024 in Banska Bystrica, Slovakia. On Wednesday, Slovakian Prime Minister Robert Fico was shot outside a building in the town of Handlova, where he had been attending government meetings. (Photo by Zuzana Gogova/Getty Images)Polacy obawiają się wyjazdu na Słowację? Nie kryją strachu po zamachu na premiera Fico
Źródło zdjęć: © GETTY | Zuzana Gogova

Słowacki Raj to niezwykłe miejsce, znajdujące się nieopodal polskiej granicy. Wielu polskich turystów, zmęczonych zgiełkiem i tłumem Zakopanego, wytchnienia i spokoju szukało właśnie tutaj, wśród dzikiej przyrody i malowniczych krajobrazów. Bariera językowa nie stanowi tu problemu, a ceny - zdaniem wielu - są konkurencyjne.

Nazwa Słowacki Raj to kwintesencja tego, czym dla nas Polaków, mieszkających przy granicy pod Tatrami, przez lata była Słowacja. [...] Wystarczyło przekroczyć granicę, by uciec, choć na chwilę, od zmartwień polskiego politycznego piekiełka, znaleźć oazę spokoju. Prawda, że już w ostatnich latach u Słowaków wyczuwało się niepokój, od czasu zamordowania w 2018 roku dziennikarza Jana Kuciaka, ale wciąż tam jeździło się turystycznie bez większych obaw. Zamach na premiera Roberta Ficę teraz dopełnił zniszczenia tego sielankowego obrazu Słowacji — mówi "Gazecie Wyborczej" Paweł, przewodnik tatrzański z Podhala.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

"Halo Polacy". Jak podróżować po Wietnamie? Nie każdy wie, że ten kraj ma kilka stref klimatycznych

Słowacy z sentymentem wspominają czasy, gdy to rosnące ceny piwa były ich głównym zmartwieniem. Przyznają, że ostatnio odbierają telefony od zaniepokojonych turystów z Polski, którzy zastanawiają się, czy planowanie urlopu na Słowacji jest rozsądnym pomysłem.

- Przez lata budowaliśmy wizerunek kraju spokojnego, bezpiecznego, w którym czas mija powoli, z pięknymi górskimi krajobrazami. I gdzie głównym zmartwieniem jest to, by nasze znakomite piwo za bardzo nie zdrożało. Teraz to wszystko runęło - przyznaje Peter z Popradu, kolejny rozmówca "Wyborczej".

Staliśmy się krajem niespokojnym politycznie. W karczmach już nie rozmawia się o cenie piwa, ale o tym co dalej stanie się w polityce po zamachu na premiera Roberta Fico. Martwią się tym wszyscy u nas, niezależnie od tego czy są jego zwolennikami, czy przeciwnikami. Boimy się destabilizacji w kraju. I turyści wyczuwają ten nasz strach - mówi.

Zamach na premiera Słowacji. "Wszystko się zmieniło"

Zmiany związane z ostatnimi wydarzeniami politycznymi, dostrzegają także mieszkańcy Łysej nad Dunajcem, gdzie słychać zarówno język polski, słowacki, jak i góralską gwarę.

Do tej pory to nam się wydawało, że bardziej w Polsce są awantury polityczne niż na Słowacji. Po naszej, słowackiej, stronie Tatr przez lata to było takie spokojnie miejsce. Teraz wszystko się zmieniło - przyznaje pani Helena, Słowaczka, cytowana przez polską gazetę.

O dramatycznych przeżyciach trudno będzie zapomnieć, ale mieszkańcy regionu mają nadzieję, że sytuacja się uspokoi. Słowacka organizacja turystyczna reklamuje Słowację jako "Mały wielki kraj".

- To dobre hasło, dobrze byśmy o nim nie zapomnieli. Żebyśmy ciągle byli wielkim krajem, mimo niedużej powierzchni, a nie stali się peryferiami Europy z powodu rozchwiania politycznego - kwituje jeden z rozmówców "Gazety Wyborczej".

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Kontrowersyjna kartka na cmentarzu. Pokazano twarz i padły oskarżenia
Kontrowersyjna kartka na cmentarzu. Pokazano twarz i padły oskarżenia
Zniknęła z Polski. Odkrycie w Mińsku. Piszą o mieszkaniach
Zniknęła z Polski. Odkrycie w Mińsku. Piszą o mieszkaniach
Wyszła przed dom. Dojrzała je na polu. "Dziesiątki białych punktów"
Wyszła przed dom. Dojrzała je na polu. "Dziesiątki białych punktów"
"Nic piękniejszego nie zobaczycie". Pokazali nagranie z polskiej plaży
"Nic piękniejszego nie zobaczycie". Pokazali nagranie z polskiej plaży
Wars nie oddaje kaucji. Pasażerowie grzmią. Reakcja ministerstwa
Wars nie oddaje kaucji. Pasażerowie grzmią. Reakcja ministerstwa
Leśnicy przepraszają. To stało się w Wielkanoc. "Gołym okiem nie widać"
Leśnicy przepraszają. To stało się w Wielkanoc. "Gołym okiem nie widać"
Nie żyje dr Cecylia Iwaniszewska. "Od blisko 100 lat patrzyła w gwiazdy"
Nie żyje dr Cecylia Iwaniszewska. "Od blisko 100 lat patrzyła w gwiazdy"
Wybory na Węgrzech. Ksiądz zabrał głos. Tak mówił o Orbanie
Wybory na Węgrzech. Ksiądz zabrał głos. Tak mówił o Orbanie
Pokerowa zagrywka Chin? Na ten kryzys były gotowe od dawna
Pokerowa zagrywka Chin? Na ten kryzys były gotowe od dawna
Zginęły w Odessie. Służby odnalazły ciała 30-letniej matki i 2-letniej córki
Zginęły w Odessie. Służby odnalazły ciała 30-letniej matki i 2-letniej córki
Tragedia w Sosnowcu. Nie żyje 25-latek
Tragedia w Sosnowcu. Nie żyje 25-latek
"Wielkie lanie" pod kościołem. Ksiądz się tego nie spodziewał
"Wielkie lanie" pod kościołem. Ksiądz się tego nie spodziewał