Śmierć 19-latki w Kozienicach. Jest zarzut dla kierowcy BMW

Anna Wajs-Wiejacka
Oliwia zmarła po wypadku.Oliwia zmarła po wypadku.
Źródło zdjęć: © Facebook

33-letni Damian R. usłyszał zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym, do którego doszło w maju w Kozienicach. Jak przypomina PAP, w zdarzeniu zginęła 19-letnia Oliwia D., krewna mężczyzny.

Najważniejsze informacje

  • Damian R. nie przyznał się do zarzutu i odmówił składania wyjaśnień.
  • Prokuratura ustaliła, że 19-latka doznała śmiertelnego urazu głowy podczas wypadku.
  • Śledczy sprawdzają także, czy działania ratowników medycznych były prawidłowe.

Mężczyzna stawił się w Prokuraturze Rejonowej w Kozienicach na wezwanie. Nie zastosowano wobec niego środków zapobiegawczych, ale śledczy zatrzymali mu prawo jazdy. Za zarzucany czyn grozi mu od sześciu miesięcy do ośmiu lat pozbawienia wolności. Jak podała PAP, w chwili zdarzenia 33-latek był trzeźwy.

Prokurator Magdalena Jakubowska przekazała, że Damian R. nie przyznał się do zarzucanego mu czynu i odmówił składania wyjaśnień. – Mężczyzna stawił się na wezwanie. Nie było potrzeby stosowania środków zapobiegawczych – wskazała szefowa kozienickiej prokuratury.


WIDEO
Senior chował to w tajemnicy. Straty państwa mogły wynieść 20 tys. zł

Śledczy otrzymali opinię dotyczącą przyczyny śmierci pasażerki. Biegły uznał, że uraz głowy odniesiony w wypadku doprowadził do zachłyśnięcia się treścią pokarmową, co spowodowało niedotlenienie i obrzęk mózgu. Zgon 19-latki stwierdzono trzy dni po zdarzeniu w Mazowieckim Szpitalu Specjalistycznym w Radomiu.

Kolejna opinia ma pomóc odtworzyć przebieg wypadku. Biegły z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych oceni między innymi prędkość, z jaką poruszało się BMW.

Wypadek w Kozienicach i osobne śledztwo

Do wypadku doszło 16 maja w Kozienicach. Oliwia D. przyjechała tam z rodzicami na przyjęcie komunijne. Dziewczyna wiedziała, że Damian R. zamierza sprzedać swoje tuningowane BMW i chciała się nim przejechać. Do samochodu wsiadła razem z przyjaciółką. Kilkaset metrów dalej auto uderzyło w słup ogrodzenia. Druga pasażerka również odniosła obrażenia.

Rodzice 19-latki nagłośnili sprawę w mediach. Ich zdaniem do śmierci córki mogły przyczynić się nieprawidłowości podczas udzielania jej pomocy przez zespół ratownictwa medycznego, między innymi przy intubacji. Ten wątek bada osobno Prokuratura Okręgowa w Radomiu. Postępowanie dotyczy narażenia dziewczyny na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia w związku z nieprawidłowym prowadzeniem czynności ratunkowych oraz poświadczenia nieprawdy w dokumentacji medycznej.

Wybrane dla Ciebie