Stoere i Stubb rozmawiali z Putinem. Premierka Danii zabrała głos

Premier Danii Mette Frederiksen sceptycznie oceniła telefoniczną rozmowę premiera Norwegii Jonasa Gahra Stoerego i prezydenta Finlandii Alexandra Stubba z Władimirem Putinem. Jak informuje PAP, jej zdaniem europejskie państwa powinny działać wspólnie, zamiast podejmować osobne inicjatywy wobec Rosji.

Mette FrederiksenMette Frederiksen
Źródło zdjęć: © Getty Images | 2026 Pier Marco Tacca
Anna Wajs-Wiejacka

Najważniejsze informacje

  • Rozmowa Størego i Stubba z Putinem nie była szerzej konsultowana z europejskimi partnerami.
  • Mette Frederiksen nie dostrzega sygnałów, że Rosja chce pokoju z Europą.
  • Norwegia i Finlandia przekazały rosyjskiemu przywódcy stanowisko w sprawie przyszłych negocjacji.

Frederiksen komentowała rozmowę podczas pobytu w Helsinkach, gdzie uczestniczyła w szczycie Rady Nordyckiej wraz z przywódcami innych państw nordyckich. W rozmowie z duńskimi stacjami DR i TV2 podkreśliła, że inicjatywa norweskiego premiera i fińskiego prezydenta nie była szerzej uzgadniana.

Uważam, że powinniśmy dbać o jedność Europy, a nie działać na własną rękę – oceniła Mette Frederiksen.

WIDEO
Poranne pasmo Wirtualnej Polski, wydanie 27.10

Zapytana o możliwe rezultaty bezpośredniego kontaktu z Putinem, przyznała, że nie wie, co można dzięki niemu osiągnąć. Dodała, że w relacjach z rosyjskim przywódcą należy zachować ostrożność.

Szefowa duńskiego rządu zaznaczyła również, że nie dostrzega oznak wskazujących na gotowość Rosji do zawarcia pokoju z Europą. W tym kontekście przypomniała o codziennych działaniach hybrydowych oraz agresywnych atakach na Ukrainie.

Støre i Stubb wyjaśniają cel rozmowy

Jonas Gahr Støre i Alexander Stubb odbyli rozmowę telefoniczną z Władimirem Putinem w sprawie przyszłych negocjacji dotyczących zakończenia wojny w Ukrainie. Inicjatywa wyszła od norweskiego premiera i fińskiego prezydenta, a rozmowa odbyła się w porozumieniu z władzami Ukrainy.

Telefoniczna rozmowa odbyła się we wtorek, po ubiegłotygodniowym spotkaniu norweskiego premiera i fińskiego prezydenta z Wołodymyrem Zełenskim. Według norweskiego rządu obaj politycy chcieli bezpośrednio przedstawić Putinowi swoje stanowisko dotyczące rozmów pokojowych. Jak podaje PAP, występowali przy tym jako przedstawiciele własnych państw, a nie całej Europy.

Jonas Gahr Store podkreślił, że wojna wiąże się z dużymi kosztami dla ludności i gospodarki. "Ta wojna pociąga za sobą ogromne koszty ludzkie i materialne. Cierpienia i zniszczenia będą miały wpływ na kolejne pokolenia. Podczas rozmowy podkreśliliśmy znaczenie działań prowadzących do deeskalacji wojny" – przekazał premier Norwegii.

Alexander Stubb opisał rozmowę jako bezpośrednią i merytoryczną. Fiński prezydent wskazał, że położenie jego kraju ma znaczenie dla podejścia do konfliktu. "Jesteśmy sąsiadami Rosji. Wynik tej wojny będzie miał bezpośrednie znaczenie dla naszego bezpieczeństwa oraz bezpieczeństwa Europy. To wymaga rozmów, aby doprowadzić do zakończenia wojny" – napisał w oficjalnym komunikacie.

Wybrane dla Ciebie