Ukradła deskę klozetową z domu kultury. Dali sprawczyni czas na zwrot

Z Sanockiego Domu Kultury zniknęła deska sedesowa. Pracownicy placówki opublikowali w mediach społecznościowych nietypowy apel do kobiety, która miała zabrać element wyposażenia toalety. Dali jej czas do 30 października na jego zwrot. W przeciwnym razie nagranie z monitoringu ma trafić do odpowiednich służb.

Kobieta ukradła deskę klozetową z Sanockiego Domu Kultury.Kobieta ukradła deskę klozetową z Sanockiego Domu Kultury.
Źródło zdjęć: © Facebook
Karol Osiński

Do nietypowego zdarzenia doszło w Sanockim Domu Kultury. Jak wynika z komunikatu opublikowanego przez placówkę na Facebooku, jedna z kobiet miała opuścić budynek, zabierając ze sobą element wyposażenia toalety.

Deska sedesowa zniknęła z Sanockiego Domu Kultury

Przedstawiciele instytucji poinformowali, że dysponują nagraniem z monitoringu. Kamery miały zarejestrować zarówno wejście kobiety do budynku, jak i moment, w którym wychodziła z przywłaszczonym przedmiotem.

Zamiast od razu informować o skierowaniu sprawy do służb, pracownicy SDK postanowili dać kobiecie szansę na polubowne rozwiązanie sytuacji. W mediach społecznościowych zamieścili komunikat, w którym nie zabrakło ironii i żartobliwych nawiązań do działalności kulturalnej placówki.

"Kolekcjonerko nietypowego rękodzieła!". Dali czas do 30 października

Wpis rozpoczął się od słów: "Szanowna Pani Złodziejko! Kolekcjonerko Nietypowego Rękodzieła!" Autorzy komunikatu z przymrużeniem oka zasugerowali, że kobieta mogła chcieć zabrać ze sobą "czystą kulturę".

Pracownicy podkreślili, że monitoring działa prawidłowo, a nagranie dokumentuje przebieg zdarzenia. Zwrócili też uwagę, że brak deski sedesowej utrudnia korzystanie z toalety pozostałym gościom.

Placówka wyznaczyła termin zwrotu przedmiotu na 30 października. Jeśli deska wróci na swoje miejsce, sprawa ma zostać potraktowana jako "specyficzny performans artystyczny".

"Jeśli wróci do nas, uznamy to za specyficzny performans artystyczny, zapomnimy o sprawie, a nagranie zostanie skasowane" – zapowiedzieli przedstawiciele SDK.

Jeśli deska nie wróci, sprawa trafi do służb

Żartobliwy ton komunikatu nie oznacza jednak, że placówka zamierza zrezygnować z dalszych działań. Pracownicy jasno zaznaczyli, że jeśli przedmiot nie zostanie zwrócony w wyznaczonym terminie, przekażą nagranie odpowiednim służbom.

"Prosimy o załatwienie sprawy z klasą – w końcu spotkałyśmy się w instytucji kultury!" – zakończyły swój apel.

Na razie nie wiadomo, czy kobieta skorzysta z możliwości dyskretnego zwrotu deski sedesowej. Sanocki Dom Kultury pozostawił jej czas na rozwiązanie sprawy bez dalszego rozgłosu.

Wybrane dla Ciebie