Autor zdjęcia zaapelował do rodziców chłopca, który podróżował nietypową hulajnogą (połączoną z fotelem) po Warszawie. "RODZICU, jeśli to Twoje dziecko, to zadbaj o bezpieczeństwo Syna i otoczenia" - wskazał w poście na Facebooku. Podał również, że dziecko w ogóle nie reagowało na to, że dorośli zwracali mu uwagę.
"W dniu wczorajszym, 2.07, ok. godz. 15:20 z Parku Kaskada, kładką nad S8, ul. Kolektorską, przy Stawach Kellera, ścieżką rowerową do ul. Gdańskiej, a następnie ul. Gdańską przy SAS w kierunku trasy podróżował takim "wynalazkiem" małoletni (i nie było to 20 km/h), stwarzając zagrożenie dla innych ludzi" – opisywał zbulwersowany autor fotografii na facebookowej grupie "Bielany - Nasza Dzielnica".
Szokujące zdjęcie krąży w sieci. Jechał nietypową hulajnogą. "Chłopak umie w życie"
Autor zdjęcia wyraził uznanie dla młodego chłopca za kreatywność, ale jednocześnie przypomniał, że podczas aktualnie trwających wakacji kluczowe jest bezpieczeństwo.
Fotografia szybko stała się bardzo popularna w mediach społecznościowych. Internauci zostawiali pod nią liczne komentarze. Przytaczamy tylko niektóre z nich.
"Chłopak umie w życie", "Narzekaliście, że dzieci tylko siedzą w domach...", "Extra pomysł, cieszcie się, że nie wziął również telewizora", "Fantazja jest od tego żeby bawić się na całego!", "Jeszcze tylko pasy i podbiję chłopakowi przegląd", "Co tu jest niebezpiecznego? Myślenie kreatywne na 6! Brawo młody" - pisali użytkownicy Facebooka.
"Pełno pochwał do momentu, aż młody by się wywrócił i walnął głową w krawężnik, to wtedy byłoby: 'A gdzie matka?' (bo przecież nie ojciec), 'nagroda Darwina murowana' czy 'nie myślał, to ma'" – twierdził jeden internauta.