Ludzie przecierali oczy ze zdumienia. Pasażer jechał na dachu BMW
W Jaśle (woj. podkarpackie) policjanci zatrzymali białe BMW, którego pasażer siedział na dachu jadącego auta. Kierowca odpowie przed sądem, a pasażer dostał mandat.
Policjanci z jasielskiej drogówki zobaczyli coś, co od razu przykuło ich uwagę. Na ul. Lwowskiej zatrzymali białe BMW, po którego dachu podróżował młody mężczyzna. Zamiast siedzieć w kabinie, siedział na dachu jadącego samochodu. Funkcjonariusze nie czekali i natychmiast zatrzymali auto do kontroli.
Podczas kontroli okazało się, że zarówno kierowca, jak i jego pasażer przyjechali z województwa świętokrzyskiego. Kierujący BMW był trzeźwy. Zupełnie inaczej wyglądała sytuacja pasażera, który znajdował się pod wpływem alkoholu. Trudno było nie zadać pytania, co skłoniło mężczyzn do takiego pomysłu.
Na tym jednak nie skończyła się interwencja. Policjanci zatrzymali kierowcy prawo jazdy, a za stworzenie zagrożenia w ruchu drogowym będzie on odpowiadał przed sądem. Pasażer został ukarany mandatem. Mężczyźni nie potrafili sensownie wyjaśnić funkcjonariuszom, dlaczego zdecydowali się na taką jazdę.
Policja przypomina, że wystarczy nagłe hamowanie, gwałtowny skręt albo inny nieprzewidziany manewr, by taka "podróż" skończyła się poważnym wypadkiem.
Absolwent Uniwersytetu Przyrodniczo-Humanistycznego w Siedlcach. Dziennikarz specjalizujący się w tematyce biznesowej, sportowej i wojennej. Z mediami związany od 2011 roku, publikował m.in. w WP SportoweFakty, a obecnie w o2.pl. W swoich tekstach łączy analizę trendów internetowych z przystępnym językiem i wyczuciem społecznych nastrojów. Dziennikarz z zamiłowania, który nie boi się trudnych tematów. Prywatnie ojciec dwójki dzieci, który po pracy lubi dobrą książkę oraz film. Kontakt: jakub.artych@grupaw.pl.