To był normalny dzień w pracy. Nagle poczuli wstrząsy. Nagranie z monitoringu
Co najmniej 13 osób zginęło po trzęsieniu ziemi o magnitudzie 7,1 w skali Richtera. Katastrofa miała miejsce w południowo-zachodniej Japonii. Nagranie z monitoringu pokazuje siłę katastrofy.
Japonię we wtorkowe popołudnie nawiedziło trzęsienie ziemi o magnitudzie 7,1 w skali Richtera. Ratownicy prowadzą akcje ratownicze w poszukiwaniu zaginionych. Premier Japonii Sanae Takaichi poinformowała o 13 ofiarach, ale liczba może się zwiększyć. Wiele osób jest rannych lub zaginionych.
Katastrofa miała miejsce w regionie Kumamoto w południowej części wyspy Kiusiu. Jak poinformowała służba ratownicza z Kumamoto, w fabryce Nippon Paper Industries Co. w Yatsushiro zawalił się komin, który uwięził ludzi pod gruzami. Siedem osób jest ciągle pod spodem, wydobyto dwóch zmarłych i dwóch ocalałych.
Agencja ds. Pożarnictwa i Zarządzania Katastrofami podała, że ponad 260 tys. osób otrzymało zalecenie ewakuacji, w większości z prefektury Kumamoto, ale także z sąsiedniej prefektury Nagasaki.
Absolwentka Dziennikarstwa i medioznawstwa, Europeistyki oraz Architektury przestrzeni informacyjnych na Uniwersytecie Warszawskim. Zaczynała od stażu w “Gazecie Wyborczej”, następnie ruszyła w podróż po Europie w ramach programu Erasmus. Najchętniej pisze o problemach życia codziennego. W jej żyłach płyną hektolitry kawy, które napędzają ją do pracy. Prywatnie miłośniczka romansów, yogi, Formuły 1 i ośmiotysięczników.