Tragedia podczas ratowania pływaka. Nie żyje pięć osób

Dramatyczne sceny rozegrały się w stanie Ohio w Stanach Zjednoczonych. Pięć osób wskoczyło do rzeki Scioto, by ratować pływaka mającego problemy w wodzie. Zamiast szczęśliwego finału doszło do tragedii – wszyscy stracili życie.

.Tragedia podczas ratowania pływaka. Nie żyje pięć osób
Źródło zdjęć: © Policja
Jakub Artych

Najważniejsze informacje

  • Do utonięć doszło w niedzielę w Powell (stan Ohio), w rzece Scioto.
  • Według relacji władz na ratunek pływakowi wskoczyło kilka osób i same znalazły się w niebezpieczeństwie.
  • Dane USGS przy pobliskiej tamie wskazywały na wysoki poziom wody i szybki nurt; przepływ sięgał ok. 10 m na sekundę.

Na przedmieściach Columbus w stanie Ohio doszło do tragicznego w skutkach zdarzenia nad rzeką Scioto. Pięć osób straciło życie, gdy próbowały pomóc pływakowi, który nie był w stanie utrzymać się na wodzie. Informacje przekazały lokalne władze, a szczegóły opisała PAP.

Do tragedii doszło w niedzielę 19 lipca w miejscowości Powell. Szeryf hrabstwa Delaware Jeffrey Balzer mówił podczas konferencji prasowej, że osoby, które weszły do rzeki, by ratować drugiego człowieka, same szybko znalazły się w sytuacji zagrożenia.

Osoby, które wskoczyły do wody, by udzielić pomocy, same znalazły się w niebezpieczeństwie - powiedział.

WIDEO
Tak ma wyglądać składany iPhone. Widziałem atrapę


Alarm podniosła osoba przejeżdżająca w pobliżu. Szeryf relacjonował, że kierowca zadzwonił pod numer 911 po tym, jak zauważył dziecko, które w panice szukało pomocy w okolicy drogi biegnącej wzdłuż rzeki.

Poszukiwania nad rzeką Scioto i bilans

Służby ratunkowe w niedzielę odnalazły w rzece dwie kobiety. Przewieziono je do szpitala, gdzie stwierdzono zgon. W poniedziałek ratownicy natrafili w rzece na ciała trzech mężczyzn.

Jak podaje Associated Press, w chwili tragedii rzeka była wyjątkowo niebezpieczna. Dane amerykańskiej Służby Geologicznej (USGS) pokazały, że poziom wody gwałtownie wzrósł, a nurt był bardzo silny. W ciągu zaledwie trzech dni przepływ zwiększył się ponad czterokrotnie i osiągnął około 10 metrów sześciennych na sekundę. To ponad dwa razy więcej niż zwykle, co znacząco utrudniało akcję ratunkową.

Wybrane dla Ciebie