Najważniejsze informacje
- Do utonięć doszło w niedzielę w Powell (stan Ohio), w rzece Scioto.
- Według relacji władz na ratunek pływakowi wskoczyło kilka osób i same znalazły się w niebezpieczeństwie.
- Dane USGS przy pobliskiej tamie wskazywały na wysoki poziom wody i szybki nurt; przepływ sięgał ok. 10 m na sekundę.
Na przedmieściach Columbus w stanie Ohio doszło do tragicznego w skutkach zdarzenia nad rzeką Scioto. Pięć osób straciło życie, gdy próbowały pomóc pływakowi, który nie był w stanie utrzymać się na wodzie. Informacje przekazały lokalne władze, a szczegóły opisała PAP.
Do tragedii doszło w niedzielę 19 lipca w miejscowości Powell. Szeryf hrabstwa Delaware Jeffrey Balzer mówił podczas konferencji prasowej, że osoby, które weszły do rzeki, by ratować drugiego człowieka, same szybko znalazły się w sytuacji zagrożenia.
Osoby, które wskoczyły do wody, by udzielić pomocy, same znalazły się w niebezpieczeństwie - powiedział.
WIDEOTak ma wyglądać składany iPhone. Widziałem atrapę
Alarm podniosła osoba przejeżdżająca w pobliżu. Szeryf relacjonował, że kierowca zadzwonił pod numer 911 po tym, jak zauważył dziecko, które w panice szukało pomocy w okolicy drogi biegnącej wzdłuż rzeki.
Poszukiwania nad rzeką Scioto i bilans
Służby ratunkowe w niedzielę odnalazły w rzece dwie kobiety. Przewieziono je do szpitala, gdzie stwierdzono zgon. W poniedziałek ratownicy natrafili w rzece na ciała trzech mężczyzn.
Jak podaje Associated Press, w chwili tragedii rzeka była wyjątkowo niebezpieczna. Dane amerykańskiej Służby Geologicznej (USGS) pokazały, że poziom wody gwałtownie wzrósł, a nurt był bardzo silny. W ciągu zaledwie trzech dni przepływ zwiększył się ponad czterokrotnie i osiągnął około 10 metrów sześciennych na sekundę. To ponad dwa razy więcej niż zwykle, co znacząco utrudniało akcję ratunkową.