Trump rozdaje pieniądze. Po 5 tys. dolarów dla każdego. Padła konkretna obietnica

Donald Trump złożył Amerykanom niezwykłą obietnicę. Jeśli Republikanie utrzymają kontrolę nad Izbą Reprezentantów i Senatem, każdy dorosły obywatel USA ma otrzymać 5 tys. dolarów. Prezydent nazwał plan "dywidendą Trumpa".

Republicans Gather In Dallas For Inaugural Midterm Convention
Kevin DietschTrump rozdaje pieniądze. Po 5 tys. dolarów dla każdego. Padła konkretna obietnica
Źródło zdjęć: © Getty Images | 2026 Getty Images
Jakub Artych

Najważniejsze informacje

  • Trump zapowiedział "dywidendę" 5 tys. dolarów dla wszystkich dorosłych obywateli USA, jeśli GOP utrzyma większość w Izbie Reprezentantów i Senacie.
  • Warunek dotyczy też wydatkowania pieniędzy. Środki mają zostać wydane wyłącznie na terenie Stanów Zjednoczonych.
  • Obietnica padła w trakcie przemówienia w Dallas.

Donald Trump przekonywał, że pieniądze mają być efektem – jak określił – ogromnej siły i sukcesu gospodarczego Stanów Zjednoczonych. Jak informuje breitbart.com, w jego ocenie podobny mechanizm można porównać do wypłaty dywidendy przez odnoszącą sukcesy firmę swoim akcjonariuszom.

Jeśli Republikanie wygrają, wygrywacie z nami i dostajecie 5 tys. dolarów – powiedział Trump. Chwilę później dodał, że świadczenie ma być nazywane "dywidendą Trumpa".

WIDEO
Lewandowski kontra Messi. Zobacz nasz raport z Chicago


Prezydent od razu wskazał warunek, który ma towarzyszyć wypłacie. Pieniądze – zgodnie z jego zapowiedzią – musiałyby zostać wydane na terenie Stanów Zjednoczonych.

Trump wyraźnie podkreślał, że nie chce, aby Amerykanie przeznaczali środki na zakupy za granicą. Wymienił przy tym m.in. Kanadę, Chiny i Niemcy. Według jego koncepcji pieniądze powinny więc wrócić do amerykańskiej gospodarki i napędzać krajową konsumpcję.

Najważniejszy pozostaje jednak drugi warunek. Wypłata miałaby nastąpić tylko wtedy, gdy republikanie utrzymają władzę zarówno w Izbie Reprezentantów, jak i w Senacie podczas listopadowych wyborów.

Skąd Trump chce wziąć pieniądze?

Trump nie przedstawił podczas przemówienia szczegółowego planu finansowania programu. Wskazywał natomiast na dochody z ceł, które są jednymi z najważniejszych elementów jego polityki gospodarczej.

Associated Press zwraca uwagę, że skala zapowiedzianych wypłat byłaby ogromna. Przy milionach potencjalnych odbiorców koszt programu przekroczyłby bilion dolarów. Jednocześnie Stany Zjednoczone mają już bardzo wysoki deficyt budżetowy, a dług publiczny w sierpniu przekroczył 40 bilionów dolarów.

Zaledwie około godziny po przemówieniu Trumpa do sprawy odniósł się wiceprezydent JD Vance. Jego komentarz został odebrany jako próba doprecyzowania – a częściowo także złagodzenia – pierwotnej zapowiedzi.

Vance sugerował, że pieniądze niekoniecznie trafiłyby do najbogatszych Amerykanów. Wskazał również na możliwość finansowania programu z wpływów z ceł.

Do pomysłu Trumpa szybko odniósł się republikański senator Bernie Moreno z Ohio. Polityk zapowiedział, że chce przygotować ustawę, która pozwoliłaby na uruchomienie "dywidendy Trumpa" po wyborach.

Przygotuję ustawę, abyśmy mogli uchwalić dywidendę Trumpa natychmiast po wyborach 3 listopada – napisał Moreno w mediach społecznościowych.
Wybrane dla Ciebie