Najważniejsze informacje
- "South Park" dostał piątą w karierze nagrodę Emmy, tym razem za odcinek "Sermon on the Mount".
- Po gali konto serialu na X opublikowało wpis skierowany do Donalda Trumpa: "W końcu dostałeś swoje Emmy".
- Biały Dom odpowiedział oświadczeniem, w którym uderzył w serial, twierdząc, że od lat traci znaczenie.
"South Park" po latach znów sięgnął po nagrodę Emmy. Twórcy serialu nie zamierzali jednak długo świętować. Zamiast tego wykorzystali wielki triumf, by po raz kolejny uderzyć w Donalda Trumpa. Ich reakcja była krótka, ale wyjątkowo wymowna.
Tegoroczna gala Creative Arts Emmy przyniosła "South Parkowi" kolejne ważne wyróżnienie. Serial zwyciężył w kategorii Outstanding Animated Program za odcinek "Sermon on the Mount".
WIDEOPolski cud natury. Zachwyca naukowców z całego świata
To epizod, który wcześniej wywołał wściekłość Donalda Trumpa, bo pokazano go m.in. w łóżku z Szatanem. Jak podaje TMZ, w odcinku przedstawiono też chaotyczne sceny w Białym Domu, a sam Trump został sportretowany jako wariacja na temat Saddama Husajna.
Krótko po odebraniu nagrody serial wrócił do tematu prezydenta USA w mediach społecznościowych. Obok grafiki z uśmiechniętym Trumpem trzymającym trofeum pojawił się komunikat: "W końcu dostałeś swoje Emmy" – napisano na koncie "South Park" na X.
Ten żart nie był przypadkowy. Wpis nawiązywał do okresu, gdy Trump był gwiazdą programu "The Apprentice". W latach 2004 i 2005 był nominowany do Emmy, ale jej nie zdobył. Twórcy serialu wykorzystali więc moment własnego sukcesu, by przypomnieć o jego dawnych niepowodzeniach.
Reakcja Białego Domu na "South Park"
Konflikt między prezydentem USA a twórcami "South Park" nie jest nowy. Serial od dawna wykorzystuje Trumpa jako jednego z głównych celów swojej politycznej satyry, ale w ostatnich sezonach twórcy zdecydowanie podkręcili temperaturę.
"South Park" nie ograniczał się już do pojedynczych żartów. Trump stał się jednym z ważniejszych elementów fabuły, a kolejne odcinki bezpośrednio komentowały jego działania i polityczne otoczenie.
Na reakcję Białego Domu również nie trzeba było długo czekać. Po jednym z najbardziej kontrowersyjnych odcinków przedstawiciele administracji Trumpa zaatakowali serial, określając go jako produkcję, która od lat jest "nieistotna" i korzysta z nieinspirujących pomysłów, aby zwrócić na siebie uwagę.
"South Park" najwyraźniej nie zamierza jednak zmieniać kursu.