Proces Joanny Cierpki dostarczył nowych informacji na temat życia prywatnego Polki i jej związku z Henrikiem Slotsaa. Jak opisuje "The Independent", przed ławą przysięgłych odczytano wiadomości, które 51-latka wymieniała latem 2025 roku z Dennisem Leftakisem, pracownikiem restauracji poznanym podczas pobytu w Grecji. Kobieta nazywała go swoim "słodkim chłopcem".
Z korespondencji na Viberze wynikało, że para umawiała się na spotkanie po zakończeniu jego pracy. Cierpka określiła samą siebie jako "przygnębiającą starą kobietę". Mężczyzna odpowiedział, żeby tak o sobie nie mówiła, i zapewnił, że chce ją całować i przytulać.
Następnego ranka Polka ponownie do niego napisała.
Mam nadzieję, że nie wykończyłam cię na śmierć - pisała Cierpka, według relacji "The Independent".
- Żyję. Nie umarłem, żyję - odpowiedział Leftakis.
Jeszcze tego samego dnia Cierpka odebrała z lotniska swojego partnera Henrika Slotsaa. Później wysłała Leftakisowi kolejną, znacznie bardziej intymną wiadomość.
- Wciąż czuję cię na sobie i w sobie - napisała 51-latka. Przed przyjazdem Slotsaa do Grecji określała go z kolei w wiadomościach na WhatsAppie jako "swojego Wikinga" - informuje "The Independent", powołując się na informacje przedstawione podczas procesu.
Kryzys w małżeństwie. Powiedział, że jej nie kocha
Kilka miesięcy później relacja Cierpki i Slotsaa była już w poważnym kryzysie. Według informacji przedstawionych przed Old Bailey mężczyzna powiedział partnerce w dniu jej urodzin w styczniu 2026 roku, że już jej nie kocha i poznał inną kobietę w londyńskim biurze Citibanku. Była nią jego współpracowniczka. Slotsaa pracował w placówce banku w Canary Wharf.
Jego wyznanie miało być konsekwencją późniejszych wydarzeń. 52-letniego Slotsaa znaleziono martwego 15 marca w mieszkaniu pary w londyńskiej dzielnicy Elephant and Castle. Sekcja zwłok wykazała 14 obrażeń zadanych ostrym narzędziem. Według informacji przedstawionych w sądzie do śmierci mogło dojść około 9 marca.
Prokurator Danny Robinson KC przedstawił także historię wyszukiwania z telefonu Cierpki. W lutym urządzenie zostało użyte do wyszukiwania informacji związanych z odebraniem sobie życia, a na początku marca - informacji dotyczących tętnic i krwawienia.
Następnego dnia wyszukiwano także informacje o najwyższej karze grożącej w Wielkiej Brytanii. "The Independent" podkreśla, że dane te zostały przedstawione ławie przysięgłych jako część materiału dowodowego.
Joanna Cierpka nie przyznaje się do morderstwa. Przyznaje natomiast, że zabiła partnera, a jej obrona powołuje na przewidzianą w prawie Anglii i Walii możliwość ograniczenia odpowiedzialności za zabójstwo z powodu poważnego zaburzenia funkcjonowania psychicznego. W procesie przedstawiono odmienne opinie ekspertów co do tego, czy stan Cierpki spełniał te kryteria. Proces przed Old Bailey trwa.