Walczyli z nadmierną turystyką, teraz liczą straty. Najgorszy sezon od końca pandemii

Niedawno narzekali na nadmiar turystów, a dziś... liczą straty. Kraina Cinque Terre we włoskiej Ligurii zmagała się w ostatnich latach ze zjawiskiem nadmiernej turystyki. Jednakże w tym roku zanotowano znaczny spadek liczby turystów. Powody do niepokoju ma branża hotelarska. Jej przedstawiciele twierdzą, że był to najgorszy letni sezon od końca pandemii.

Narzekali na nadmiar turystów. Teraz liczą stratyNarzekali na nadmiar turystów. Teraz liczą straty
Źródło zdjęć: © Getty Images
Aneta Polak

Kraina Cinque Terre, położona we włoskiej Ligurii, od lat zmagała się z problemem nadmiernej turystyki. W tym roku jednak sytuacja uległa zmianie, gdyż liczba turystów znacząco spadła. Zaniepokojona jest branża hotelarska, według której był to najgorszy letni sezon od końca pandemii.

W Cinque Terre liczą straty

Regionalny urząd turystyki poinformował, że między czerwcem a sierpniem zarezerwowano o 50 tys. noclegów mniej niż w poprzednim roku. Przełożyło się to na spadek wpływów o prawie 10 mln euro.

Przedstawiciele konsorcjum usług turystycznych w miasteczku Manarola poinformowali na łamach dziennika "La Repubblica", że wolne pokoje w hotelach były tam nawet w długi weekend z okazji święta Ferragosto - 15 sierpnia.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Turystom nie wystarcza sam nocleg. "Staramy się tworzyć nowe produkty turystyczne"

Lokalne władze wcześniej podjęły działania, mające na celu ograniczenie napływu tych turystów, którzy do miejscowości na Riwierze Liguryjskiej przyjeżdżają tylko na kilka godzin. Jednak to właśnie turyści planujący dłuższe pobyty zaczęli omijać Cinque Terre, wybierając inne regiony Włoch. W efekcie ucierpiał sektor usług, który miał być chroniony.

"Turystyka to nie tylko liczby"

Lorenzo Viviani, szef parku narodowego Cinque, stwierdził, że obecna sytuacja może być okazją do poprawy w przyszłości i przekształcenia turystyki w bardziej zrównoważoną i nacechowaną szacunkiem.

"Turystyka to nie tylko liczby, ale jakość, autentyczność, wartość i szacunek dla lokalnych wspólnot" - powiedział Viviani.

Źródło: PAP

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Wypadek na niestrzeżonym przejeździe. Auto zderzyło się z pociągiem
Wypadek na niestrzeżonym przejeździe. Auto zderzyło się z pociągiem
Chłopiec przestał oddychać. Karetka przyjechała po 24 minutach
Chłopiec przestał oddychać. Karetka przyjechała po 24 minutach
Pożar w czeskich Pardubicach. ABW zatrzymała dwoje Polaków
Pożar w czeskich Pardubicach. ABW zatrzymała dwoje Polaków
28-letni Brytyjczyk miał to w bagażu. Strażnicy ujawnili 11 sztuk
28-letni Brytyjczyk miał to w bagażu. Strażnicy ujawnili 11 sztuk
W Polsce odkryto grobowiec sprzed 6 tys. lat. Ma 42 metry długości
W Polsce odkryto grobowiec sprzed 6 tys. lat. Ma 42 metry długości
Hiszpania odpowiada USA. Spór o eutanazję w Barcelonie
Hiszpania odpowiada USA. Spór o eutanazję w Barcelonie
Kłęby dymu w rejonie Lotniska Chopina. Niepokojące zdjęcia
Kłęby dymu w rejonie Lotniska Chopina. Niepokojące zdjęcia
24-latek zmarł w autobusie miejskim w Białymstoku. Prokuratura prowadzi śledztwo
24-latek zmarł w autobusie miejskim w Białymstoku. Prokuratura prowadzi śledztwo
Porzuciła psa na lotnisku. Sąd wydał nakaz aresztowania
Porzuciła psa na lotnisku. Sąd wydał nakaz aresztowania
Leśnik apeluje. "Absolutnie nie dotykamy marczaków"
Leśnik apeluje. "Absolutnie nie dotykamy marczaków"
Wielkanocna zupa chrzanowa, która zawsze się udaje. Prosty przepis
Wielkanocna zupa chrzanowa, która zawsze się udaje. Prosty przepis
Jesteś fanem motoryzacji? Musisz znać odpowiedź na trzecie pytanie
Jesteś fanem motoryzacji? Musisz znać odpowiedź na trzecie pytanie