Wygląda jak kiełbasa, ale czyści wodę z ropy. Brazylia użyła włosów
To, co zwykle trafia do kosza po wizycie u fryzjera, może pomóc chronić środowisko. W Brazylii naukowcy i ekolodzy wykorzystują ludzkie włosy do budowy specjalnych barier, które pochłaniają ropę i ograniczają zanieczyszczenie wód Zatoki Guanabara.
W Zatoce Guanabara w Rio de Janeiro pojawiły się nietypowe bariery przypominające długie "kiełbasy". W rzeczywistości są to filtry wypełnione ludzkimi włosami, które mają zatrzymywać wycieki ropy oraz innych substancji ropopochodnych, zanim dotrą do lasów przy wybrzeżu.
Projekt prowadzi brazylijska organizacja pozarządowa Fiotrar we współpracy z naukowcami z Uniwersytetu Federalnego w Rio de Janeiro. Włosy pochodzą z lokalnych salonów fryzjerskich, które zamiast wyrzucać ścinki, przekazują je do dalszego wykorzystania.
Do produkcji filtrów nadaje się również sierść zwierząt. Jak wyjaśniają badacze, każdy gram włosów jest w stanie wchłonąć nawet pięć gramów ropy. Filtry mogą pozostawać w wodzie nawet przez cztery miesiące, wychwytując zanieczyszczenia pochodzące z wycieków statków czy nielegalnych zrzutów odpadów. Potrzeba takich rozwiązań jest ogromna.
Zatoka Guanabara od lat zmaga się z zanieczyszczeniem spowodowanym intensywnym ruchem statków i działalnością człowieka. Problem odczuwają m.in. lokalni rybacy, którzy skarżą się, że wycieki ropy doprowadziły do znacznego spadku liczby ryb.
Absolwentka Dziennikarstwa i medioznawstwa, Europeistyki oraz Architektury przestrzeni informacyjnych na Uniwersytecie Warszawskim. Zaczynała od stażu w “Gazecie Wyborczej”, następnie ruszyła w podróż po Europie w ramach programu Erasmus. Najchętniej pisze o problemach życia codziennego. W jej żyłach płyną hektolitry kawy, które napędzają ją do pracy. Prywatnie miłośniczka romansów, yogi, Formuły 1 i ośmiotysięczników.