Zabił 18-letniego Henry'ego Nowaka. Sąd podjął nową decyzję

Jakub Artych
.Zabił 18-letniego Henry'ego Nowaka. Sąd podjął nową decyzję
Źródło zdjęć: © Getty Images | Finnbarr Webster

Brytyjski sąd apelacyjny podwyższył minimalny wymiar kary dla Vickruma Digwy, skazanego na dożywocie za zabójstwo 18-letniego Henry'ego Nowaka. Mężczyzna, który wcześniej domagał się złagodzenia wyroku, będzie mógł ubiegać się o zwolnienie najwcześniej po 25 latach.

Vickrum Digwa, zabójca 18-letniego Henry'ego Nowaka, został skazany na dożywotnie pozbawienie wolności. W pierwszym wyroku z 1 czerwca 2026 roku, sąd ustalił, że mężczyzna będzie mógł ubiegać się o warunkowe zwolnienie najwcześniej po 21 latach więzienia.

Sprawa wróciła jednak do sądu apelacyjnego, który 5 listopada podwyższył minimalny okres odbywania kary do 25 lat. Oznacza to, że Digwa spędzi za kratkami co najmniej cztery lata dłużej, zanim będzie mógł starać się o wyjście na wolność. Jego apelacja o złagodzenie kary nie przyniosła skutku.

Rodzina Henry'ego przyjęła decyzję sądu z zadowoleniem, choć podkreśliła, że żadna kara nie cofnie tego, co się wydarzyło.


WIDEO
"Przyszłość zależy od Ciebie": relacja z Gali Znakomitości Roku DOZ.pl 2026

Nasz syn miał zaledwie 18 lat. Całe życie było jeszcze przed nim, ale jego przyszłość została okrutnie i bezsensownie odebrana – napisali w oświadczeniu. Dodali również, że sami zostali skazani na dożywotni ból po stracie dziecka. "Nie ma dla nas apelacji, nie ma zmniejszenia naszego cierpienia i nie ma możliwości, byśmy kiedykolwiek odzyskali syna" – przekazali.

Zabił 18-letniego Henry'ego. Sąd podjął nową decyzję

Henry Nowak był 18-letnim Brytyjczykiem polskiego pochodzenia. Pochodził z Chafford Hundred w hrabstwie Essex, a w chwili śmierci studiował finanse i rachunkowość na pierwszym roku Uniwersytetu w Southampton.

Do zabójstwa doszło 3 grudnia 2025 r. Henry Nowak wracał do domu po wieczornym spotkaniu ze znajomymi, gdy na jego drodze stanął 22-letni wówczas Vickrum Digwa. Mężczyźni wcześniej się nie znali.

Według ustaleń przedstawionych podczas procesu Digwa miał przy sobie duży ceremonialny sztylet. Zaatakował nim 18-latka, zadając mu pięć ciosów. Henry został ugodzony między innymi w klatkę piersiową, a także w brzuch i nogi. Obrażenia spowodowały poważny krwotok wewnętrzny. Młody student nie miał szans na przeżycie.

Zamiast natychmiast wezwać pomoc, napastnik zaczął nagrywać telefonem rannego chłopaka. Filmował go zarówno wtedy, gdy próbował się oddalić, jak i później, gdy leżał na ziemi. Z ustaleń śledczych wynikało również, że Digwa polecił swojej matce usunięcie narzędzia zbrodni z miejsca zdarzenia.

Kiedy na miejscu pojawili się funkcjonariusze, sprawca przedstawił im zupełnie inną wersję wydarzeń. Twierdził, że sam padł ofiarą ataku na tle rasistowskim. Sugerował również, że Henry zachowywał się wobec niego agresywnie. W rezultacie początkowo to 18-latek został potraktowany jako podejrzany i zakuty w kajdanki.

Jednym z najbardziej kontrowersyjnych elementów całej sprawy stało się zachowanie policjantów. Po ujawnieniu nagrań z kamer nasobnych funkcjonariuszy w Wielkiej Brytanii wybuchła fala krytyki. Na materiale słychać, jak Henry mówi, że został ugodzony nożem i nie może oddychać. Mimo jego słów początkowo nie udzielono mu natychmiast pomocy medycznej, a policjanci założyli mu kajdanki.

Matka zabójcy również trafiła do więzienia

Odpowiedzialność karna nie zakończyła się na samym Vickrumie Digwie. W sprawie oskarżono również jego matkę, Kiran Kaur. Kobieta została uznana za winną pomagania sprawcy po popełnieniu przestępstwa. Śledczy ustalili, że po zabójstwie przejęła nóż użyty do ataku i pomogła usunąć go z miejsca zdarzenia, próbując w ten sposób utrudnić prowadzone postępowanie. W lipcu 2026 r. sąd skazał ją na trzy lata pozbawienia wolności.

Wybrane dla Ciebie