Śmierć Henry'ego Nowaka. Rodzina nie kryje żalu. Ma pretensje do polityków

18-letni Henry Nowak został śmiertelnie ugodzony nożem, a w ostatnich chwilach życia policjanci założyli mu kajdanki. Teraz jego rodzina zabrała głos w dokumencie telewizji ITV. Bliscy chłopaka nie kryją żalu do służb, ale mają też pretensje do polityków, którzy – ich zdaniem – wykorzystali tragedię do własnych celów.

.Śmierć Henry'ego Nowaka. Rodzina nie kryje żalu. Ma pretensje do polityków
Źródło zdjęć: © X
Jakub Artych

Najważniejsze informacje

  • Henry Nowak został śmiertelnie raniony nożem przez Vickruma Digwę podczas powrotu z wieczornego wyjścia w Southampton.
  • Rodzina twierdzi, że politycy próbowali wykorzystać śmierć nastolatka do szerszej debaty o policji i migracji.
  • Niezależna kontrola ma sprawdzić, czy w sprawie pominięto możliwość udzielenia Henry’emu skutecznej pomocy.

Henry Nowak był 18-letnim Brytyjczykiem polskiego pochodzenia. Pochodził z Chafford Hundred w hrabstwie Essex, a w chwili śmierci studiował finanse i rachunkowość na pierwszym roku Uniwersytetu w Southampton.

3 grudnia 2025 roku wracał wieczorem do domu po spotkaniu z kolegami z uniwersyteckiej drużyny piłkarskiej, gdy został zaatakowany przez Vickruma Digwę. Napastnik zadał mu pięć ciosów nożem. Henry zmarł na miejscu w nocy z 3 na 4 grudnia. Jego śmierć wstrząsnęła lokalną społecznością i wywołała szeroką dyskusję w Wielkiej Brytanii.


WIDEO
Pobił 28-latka i uciekł do Ukrainy. Brytyjczyk wpadł na granicy

W kolejnych tygodniach w Southampton odbywały się protesty z udziałem przedstawicieli środowisk prawicowych, w tym działaczy UKIP i Britain First. Do sprawy odnosił się również lider Reform UK Nigel Farage. W specjalnym wystąpieniu wezwał opinię publiczną do reakcji, mówiąc o "czystym, zimnym gniewie". Krytykował również to, co określał mianem nierównego traktowania przez policję.

Rodzina Henry'ego podkreśla jednak, że nie chciała, aby śmierć chłopaka stała się elementem politycznego sporu. Bliscy uważają, że część osób próbowała wykorzystać tragedię do promowania własnych poglądów.

Przypuszczam, że taka jest ich gra i nic nie mogę na to poradzić. Ale kiedy twierdzą, że wszystko jest ze sobą powiązane – nie, tak nie jest. Olivia straciła brata, a ja straciłam syna – powiedziała matka 18-latka, Lucy Ross, w dokumencie ITV "Dear Henry: Our Fight For Justice".

Kobieta nie ukrywała, że najbardziej zależy jej na wyjaśnieniu okoliczności śmierci syna i zachowania policjantów.

Nie interesuje mnie wasza polityczna gra. Chcę wiedzieć, dlaczego Henry leżał na ziemi i został potraktowany w taki sposób, podczas gdy tamta rodzina została potraktowana inaczej. Dlaczego? – pytała.

Ojciec nastolatka, Mark Nowak, również skrytykował polityczne wykorzystywanie tragedii. Podkreślił, że jego syn nie był osobą, która dzieliła ludzi.

Henry nie był osobą, która wzbudzała podziały. Polityczna reakcja na jego morderstwo nie miała nic wspólnego z wartościami Henry'ego ani z naszymi wartościami – zaznaczył.

Śmierć Henry'ego Nowaka. Policjanci założyli mu kajdanki, gdy umierał

Jednym z najbardziej wstrząsających elementów sprawy jest nagranie z kamer nasobnych policjantów, którzy przyjechali na miejsce ataku. Wynika z niego, że 18-latek wielokrotnie informował funkcjonariuszy, że został ugodzony nożem. Mimo to jeden z policjantów odpowiedział: – Nie sądzę, żebyś został ugodzony, kolego.

Henry powtarzał, że został zaatakowany. W tym czasie funkcjonariusze założyli mu kajdanki, choć jego życie było zagrożone.

Rodzina zobaczyła nagranie dopiero pierwszego dnia procesu zabójcy przed sądem koronnym w Southampton. Siostra chłopaka, Olivia, zwróciła uwagę, że bliscy nie mieli wcześniej dostępu do tych materiałów.

Macochę Henry'ego, Katie Nowak, szczególnie niepokoiło to, że bez procesu i pomocy zewnętrznych ekspertów rodzina mogłaby nigdy nie poznać pełnego przebiegu wydarzeń.

Kobieta uważa, że rodzina wielokrotnie została zawiedziona przez instytucje odpowiedzialne za wyjaśnienie sprawy.

Czuję, że zawiedziono nas wiele razy. Obawiam się, że w najtrudniejszych chwilach mogliśmy być manipulowani. Boję się, że niektóre decyzje podejmowano po to, aby chronić policję i jej reputację, zamiast pomóc naszej rodzinie – powiedziała Katie Nowak.
Wybrane dla Ciebie