Rodzina Henry'ego Nowaka przerwała milczenie. Wstrząsające wyznania po tragedii

Rodzina zamordowanego w Wielkiej Brytanii Henry'ego Nowaka po raz pierwszy opowiedziała publicznie o tragedii. Bliscy nastolatka wspominali moment, w którym dowiedzieli się o jego śmierci, oraz emocje towarzyszące oglądaniu nagrania z policyjnych kamer. "To niewyobrażalny ból" – przyznał ojciec chłopaka.

Rodzina Henry'ego Nowaka zabrała głos po śmierci syna.Rodzina Henry'ego Nowaka zabrała głos po śmierci syna.
Źródło zdjęć: © Wikimedia Commons | CCTV
Karol Osiński

Do zabójstwa Henry'ego Nowaka doszło 3 grudnia 2025 r. w Southampton na południu Anglii. Sprawcą był 23-letni Vickrum Digwa, który zadał nastolatkowi pięć ciosów nożem. Następnie sam przekazał funkcjonariuszom, że padł ofiarą ataku na tle rasistowskim. Policjanci początkowo uwierzyli w jego wersję wydarzeń i zatrzymali ciężko rannego Henry'ego.

Rodzina Henry'ego Nowaka opowiada o tragedii. "Niewyobrażalny ból"

Bliscy zamordowanego nastolatka po raz pierwszy publicznie opowiedzieli o tragedii w dokumencie przygotowanym przez ITV. Macocha chłopaka, Katie, wspominała moment, w którym zobaczyła policjantów stojących przed domem.

Wyskoczyłam z łóżka. Jeden z funkcjonariuszy trzymał czapkę w dłoni i od razu wiedziałam, że wydarzyło się coś strasznego – relacjonowała.

Ojciec Henry'ego, Mark, nie potrafił ukryć emocji po otrzymaniu wiadomości o śmierci syna.

To był szok. Pamiętam tylko, że powiedziałem: "To Henry" i rozpłakałem się. To niewyobrażalny ból – przyznał.

Matka nastolatka, Lucy, również została powiadomiona o tragedii przez policjantów, którzy zapukali do jej drzwi w środku nocy.

– Zapytali mnie: "Czy ma pani syna o imieniu Henry?" Powiedzieli, że doszło do sprzeczki i niestety mój syn nie żyje – wspominała.

Kobieta przyznała, że nie istnieją słowa, które mogłyby opisać uczucia towarzyszące takiej wiadomości.

Katie podkreśliła natomiast, że życie rodziny zmieniło się dwukrotnie.

– Pierwszy raz, kiedy dowiedzieliśmy się, że Henry nie żyje. Drugi, kiedy obejrzeliśmy to nagranie – powiedziała.

Policjanci zakuli umierającego Henry'ego Nowaka w kajdanki

Nagranie, o którym wspomniała macocha nastolatka, pochodziło z kamer nasobnych funkcjonariuszy wezwanych na miejsce tragedii.

Widać na nim, jak ciężko ranny Henry przez około minutę pozostaje zakuty w kajdanki. W tym czasie próbuje przekazać policjantom, że został ugodzony nożem i ma problemy z oddychaniem.

– Nie mogę oddychać – mówił nastolatek, informując również o ranach kłutych.

Jeden z funkcjonariuszy odpowiedział mu jednak: "Nie sądzę, kolego".

Dopiero później policjanci zorientowali się, że chłopak odniósł poważne obrażenia. Henry nie przeżył ataku.

Nagranie zostało odtworzone podczas czerwcowego procesu sprawcy. Jego ujawnienie wywołało ogromne emocje i pytania dotyczące sposobu działania policji.

Sprawca skazany na dożywocie. Jego matka również trafiła do więzienia

W czerwcu 2026 r. Vickrum Digwa został skazany na dożywotnie pozbawienie wolności z możliwością ubiegania się o zwolnienie najwcześniej po 21 latach.

Sąd uznał go również za winnego posiadania noża w miejscu publicznym. Mężczyzna przekonywał, że użyte podczas zabójstwa ostrze o długości 21 cm miało związek z jego przynależnością do Nihangów, tradycyjnego zakonu wojowników sikhijskich. Argumentował, że broń ta, podobnie jak ceremonialny sztylet kirpan, powinna podlegać wyjątkom przewidzianym w przepisach dotyczących noży.

Odpowiedzialność karną poniosła także matka sprawcy, Kiran Kaur. Kobieta została uznana za winną usunięcia noża wykorzystanego do zabójstwa i 17 lipca skazano ją na trzy lata więzienia.

Digwa zamierza zakwestionować swój wyrok przed sądem apelacyjnym. Jednocześnie brytyjska prokuratura generalna skierowała sprawę do ponownej oceny, argumentując, że orzeczona kara może być zbyt łagodna.

Śledczy sprawdzą działania policjantów. Rusza niezależny przegląd sprawy

Śmierć Henry'ego Nowaka doprowadziła również do wszczęcia postępowania dotyczącego zachowania funkcjonariuszy.

Niezależne Biuro ds. Postępowania Policji (IOPC) poinformowało w lipcu, że badane są działania dwóch policjantów obecnych na miejscu tragedii.

Śledczy sprawdzają między innymi, dlaczego funkcjonariusze nie rozpoznali od razu zagrożenia życia nastolatka, nie zareagowali odpowiednio na jego informacje o ranach i problemach z oddychaniem oraz zdecydowali się zakuć go w kajdanki zamiast natychmiast udzielić pierwszej pomocy.

Postępowanie ma również ustalić, czy na decyzje policjantów mogły wpłynąć uprzedzenia związane z rasą lub religią.

Brytyjska minister spraw wewnętrznych Shabana Mahmood zapowiedziała ponadto przegląd okoliczności zabójstwa. Ma on wykazać, czy odpowiednie instytucje mogły wcześniej podjąć działania, które zapobiegłyby tragedii.

Przeglądem pokieruje były minister sprawiedliwości Alex Chalk. Jak podkreślił, pojawiły się poważne pytania dotyczące tego, czy właściwie reagowano na wcześniejsze skargi związane z agresywnym i nieprzewidywalnym zachowaniem Digwy.

Analizie zostanie poddany również sposób traktowania rodziny ofiary przez prokuraturę i służby więzienne. Po zakończeniu dochodzenia IOPC ocenione zostaną także działania policjantów, którzy przybyli na miejsce ataku.

Wstępny raport ma zostać przedstawiony w marcu 2027 r.

Wybrane dla Ciebie