Zabił nożem Natalię. Potem obudził go płacz Oskarka. "Przytuliłem go"

Rozpoczął się proces Przemysława W., mężczyzny podejrzanego o zabójstwo Natalii K. z Raciborza. Mężczyzna zeznawał przed sądem. Twierdzi, że do zbrodni pchnęła go zdrada jego partnerki.

Natalia K.Natalia K.
Źródło zdjęć: © Facebook | archiwum prywatne
Rafał Strzelec

Do zabójstwa doszło 6 października 2025 r. w mieszkaniu przy ul. Drzymały w Raciborzu. Natalia K., 31-letnia mieszkanka miasta, zginęła od ciosów nożem. Podejrzanym o zbrodnię jest jej partner, 44-letni Przemysław W.

Jak podaje "Fakt", w Sądzie Okręgowym w Rybniku ruszył proces w tej sprawie. Przemysław W., mężczyzna, opowiedział, jaka jest jego wersja wydarzeń. Podejrzany twierdzi, że nagrał rozmowę Natalii, która twierdziła, że pojedzie do swojej babci. -Usłyszałem, że ona nie była u babci, tylko u swojego kochanka. Rozmawiała z koleżanką, zwierzała jej się, jaki ja jestem zły, a u niego jest cudownie – twierdzi podejrzany.

Mężczyzna spotkał się z kobietą 6 października ub.r. o 17.00 w domu 31-latki. Był tam także Oskarek, ich wspólne dziecko -chłopiec miał wówczas 12 miesięcy. Był po pierwszym dniu w żłobku. – Oskarek na moich rękach bawił się balonikiem; wyrwała mi syna z rąk. Wtedy jej powiedziałem: "Wiem, gdzie byłaś wczoraj" – relacjonował cytowany przez "Fakt" Przemysław W. Potem doszło do awantury, a następnie zbrodni. Mężczyzna twierdzi, że nic nie pamięta.

– Obudził mnie płacz Oskara. Przytuliłem go, zrobiłem mu mleko, zadzwoniłem do mamy i powiedziałem, żeby przyjechała po Oskara, bo prawdopodobnie zabiłem Natalię – mówił na rozprawie.

Przemysław W. miał zadać Natalii 20 ciosów nożem. Do mieszkania przyjechali ojciec i siostra 44-latka. Zabrali dziecko. Przemysław W. pojechał na policję, gdzie wyznał prawdę o zabójstwie.

Przypomnijmy, że związek Przemysława W. i Natalii był bardzo burzliwy. Rodzinie założono niebieską kartę. Już wcześniej dochodziło w niej do awantur. Zupełnie inaczej relacje w rodzinie widziała Danuta K., matka ofiary. – Natalia skarżyła się, że on ją wyzywa, dochodziło do przemocy. Gdy Oskarek miał dwa miesiące, Przemek pobił córkę, zaczął ją dusić. Potem założono mu Niebieską Kartę – mówiła przed sądem matka Natalii. Potwierdziła przed sądem, że Natalia od lipca 2025 r. wiązała się z innym mężczyzną. – Do końca roku Natalia chciała się od niego wyprowadzić. Nie zdążyła – cytuje kobietę "Fakt". Oskar jest pod opieką babci. Przemysławowi W. grozi dożywocie.

Wybrane dla Ciebie