Tiktokerka na bieżąco informuje, jak wygląda jej codzienność po przeprowadzce ze Stanów Zjednoczonych do Polski. Regularnie opowiada o tym, co zadziwia ją w naszym kraju.
Uwagę poświęciła choćby ostatniej zimie.
Mówię to jako osoba, która dorastała na Florydzie. Pierwsza zima w Polsce to nie jest coś dla ludzi o słabych nerwach - oznajmiła, cytowana przez Onet.
Jednocześnie wyjaśniła, jak wiele znaczyło dla niej nadejście ocieplenia. - Kiedy po raz pierwszy po zimie czujesz słońce i bijące od niego ciepło, to jest po prostu najlepsze uczucie na świecie - kontynuowała.
"Miałam wrażenie, jakby w ogóle nie istniało"
Ujawniła, że gdy tylko temperatury wzrosły, zdecydowanie chętniej wychodziła na dwór. Wszystko po to, by móc cieszyć się spacerami w blasku słońca. - Po pięciu miesiącach miałam wrażenie, jakby w ogóle nie istniało - spostrzegła.
Jestem zdezorientowana. Jak możliwa jest tak radykalna zmiana? - zastanawia się Natalie.