Zatrucie na obozie. 16 dzieci w szpitalu. Nowe informacje o przyczynie

Podczas obozu sportowego w Łaszczówce-Kolonii pod Tomaszowem Lubelskim do szpitali przewieziono 16 dzieci z objawami zatrucia. Stan wszystkich młodych pacjentów jest stabilny, a policja i sanepid sprawdzają, co doprowadziło do dolegliwości. Pojawiły się wstępne hipotezy. O sprawie pisze Fakt.pl.

ddZatrucie na obozie pod Tomaszowem Lubelskim. 16 dzieci trafiło do szpitala
Źródło zdjęć: © Facebook | Ochotnicza Straż Pożarna w Bełżcu
Agnieszka Potoczny-Łagowska

Jak informuje Fakt.pl, incydent rozegrał się podczas obozu, na którym przebywało prawie 50 osób. Asp. Małgorzata Pawłowska z Komendy Powiatowej Policji w Tomaszowie Lubelskim przekazała, że hospitalizacji wymagało 16 dzieci z objawami zatrucia. Przewieziono ich do placówek w Biłgoraju, Zamościu oraz Tomaszowie Lubelskim.

Na miejscu interweniowały zespoły ratownictwa medycznego, straż pożarna i śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Pozostałych uczestników obozu pozostawiono w ośrodku i poddano obserwacji.

Zatrucie na obozie. 16 dzieci w szpitalu. Sanepid kontroluje hotel pod Tomaszowem Lubelskim

Fakt.pl podaje, że od środy, 4 sierpnia, inspektorzy sanepidu przeprowadzają kontrolę w hotelu, w którym zakwaterowano uczestników obozu. Sprawdzają m.in. w jakich warunkach przygotowano posiłki oraz inne okoliczności poprzedzające pojawienie się objawów.

Służby na tym etapie nie przesądzają, czy było to zatrucie pokarmowe. Reporterka Polsat News Aleksandra Dunajska-Minkiewicz podkreślała, że rozważane są różne scenariusze, a ustalenia mają przynieść dopiero wyniki trwających czynności.

Równolegle policja prowadzi czynności pod kątem art. 160 Kodeksu karnego, dotyczącego narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu - czytamy na stronie Fakt.pl.

Właściciel hotelu o możliwych czynnikach: upał, trening i basen

Właściciel obiektu wskazywał, że dzieci miały wcześniej trenować na stadionie w wysokich temperaturach, a później korzystać z odkrytego basenu. Po powrocie do hotelu podano im schłodzone napoje.

Dorosłe osoby, które u mnie jadły, trenerzy, mam także innych klientów, którzy też jedli - nikt nie zgłaszał takiego przypadku - wyjaśniał, co cytuje Fakt.pl.

Na ten moment nie ma potwierdzonej wersji wydarzeń dotyczącej źródła problemu. Ostateczne wyjaśnienia mają przynieść zarówno działania inspektorów sanitarnych, jak i czynności prowadzone przez policję.

Służby sprawdzają, co mogło spowodować pogorszenie stanu zdrowia dzieci oraz czy podczas organizacji obozu doszło do naruszeń obowiązujących zasad.

Wybrane dla Ciebie