Zegar wskazał 17:40. Wkroczył na ulicę we Władysławowie. "Niesamowite"

Turyści przyjeżdżają do Władysławowa przede wszystkim dla plaży, morza i wakacyjnego wypoczynku. Tym razem jedną z większych atrakcji okazał się jednak wyjątkowy gość, który pojawił się na środku ulicy. W biały dzień ulicami nadmorskiego miasta spacerował łoś. Zwierzę przeszło w pobliżu parku linowego, wzbudzając ogromne zainteresowanie osób, które znalazły się w pobliżu.

Łoś pojawił się w środku miastaŁoś pojawił się w środku miasta
Źródło zdjęć: © Czytelniczka o2.pl
Danuta PałęgaSonia Nałęcz

O niezwykłym spotkaniu opowiedziała o2.pl Małgorzata, która spędza urlop we Władysławowie. Jak relacjonuje, początkowo ludzie nie wiedzieli, co zrobić. Po chwili zaczęli jednak wyciągać telefony, fotografować zwierzę i nagrywać krótkie filmy.

Ja sama się bałam, jest naprawdę wielki. Zobaczenie czegoś takiego na żywo jest niesamowitym przeżyciem. Serce mocniej biło. Do tej pory tylko słyszałam, że gdzieś się tu poruszają, ale teraz widziałam na własne oczy – mówi czytelniczka.

Pracownicy parku zamknęli furtkę

Choć widok ogromnego dzikiego zwierzęcia w środku miejscowości mógł przyprawić o szybsze bicie serca, sytuacja przebiegła spokojnie. Pracownicy parku linowego zamknęli furtkę, a łoś bez pośpiechu kontynuował swoją wędrówkę. – Czuliśmy się bezpiecznie – dodaje Małgorzata.

Takie spotkanie nad Bałtykiem wcale nie jest jednak tak niezwykłe, jak mogłoby się wydawać. Łosie coraz częściej pojawiają się na Pomorzu, a ich obecność odnotowywana jest również w pasie nadmorskim. Według danych przywoływanych przez Interię, wiosną na Pomorzu naliczono ponad 1200 osobników. Zwierzęta korzystają między innymi z lasów, terenów podmokłych i dolin rzecznych.

Łosie zaglądają nawet na plaże

W ostatnich latach łosie były obserwowane między innymi na Półwyspie Helskim. W 2023 r. para łosi pojawiła się na plaży w Jastarni, weszła nawet do Bałtyku. Są bowiem bardzo dobrymi pływakami i potrafią pokonywać w wodzie znaczne odległości.

W 2026 r. podobne sceny ponownie przyciągnęły uwagę turystów. W kwietniu para łosi została nagrana podczas kąpieli w Bałtyku w okolicach Helu. Biolodzy wskazywali, że wejście do wody może być dla tych zwierząt sposobem na ochłodzenie organizmu czy pozbycie się pasożytów.

W Polsce żyje już około 41 tys. łosi

Za coraz częstszymi obserwacjami stoją również zmiany w liczebności populacji. Według danych GUS za 2024 r. w Polsce żyje obecnie niemal 41 tys. łosi. Jeszcze na początku XXI wieku ich liczba była wielokrotnie niższa. Od 2001 r. gatunek objęty jest całorocznym okresem ochronnym, a jego zasięg występowania systematycznie się zwiększa.

Łosie, które przez lata kojarzono przede wszystkim z północno-wschodnią Polską, coraz częściej pojawiają się także w innych regionach kraju. Obserwowane są m.in. na Pomorzu, a także w województwach kujawsko-pomorskim, wielkopolskim, lubuskim czy małopolskim.

Co zrobić, gdy spotkamy łosia?

Choć spotkanie z łosiem może być wyjątkowym przeżyciem, nie należy traktować go jak okazji do zrobienia sobie zdjęcia z bliska. Lasy Państwowe apelują, by przede wszystkim zachować spokój i dystans. Nie wolno zwierzęcia gonić, płoszyć ani próbować do niego podchodzić. Jeśli łoś zaczyna zachowywać się nerwowo, należy spokojnie się wycofać i – jeśli to konieczne – znaleźć przeszkodę, np. duże drzewo, która oddzieli człowieka od zwierzęcia.

Łoś zauważony we Władysławowie
Łoś zauważony we Władysławowie © Czytelniczka o2.pl

Szczególnej ostrożności wymagają spotkania z samicą prowadzącą młode. Leśnicy przypominają również, że nie należy próbować zwierzęcia dokarmiać ani dotykać. Nawet spokojny łoś pozostaje dzikim, silnym i nieprzewidywalnym zwierzęciem.

Dlatego jeśli podczas wakacyjnego spaceru nad Bałtykiem zamiast kolejnego turysty zobaczymy przed sobą łosia, najlepiej zrobić dokładnie to, co mieszkańcy parku linowego we Władysławowie: zachować dystans, nie przeszkadzać zwierzęciu i pozwolić mu spokojnie ruszyć w swoją stronę.

Wybrane dla Ciebie