Najważniejsze informacje
- Juana zniknęła jako trzyletnie dziecko w parku Bosque de Chapultepec w Meksyku.
- Porywacze nadali jej nową tożsamość i przez lata wychowywali ją jak własne dziecko.
- Rodzina odnalazła ją po tym, jak w sieci pojawiło się jej zdjęcie z dzieciństwa.
Juana zaginęła w biały dzień w parku Bosque de Chapultepec w mieście Meksyk. Rodzice na chwilę puścili dłoń dziewczynki, a ta zniknęła. Miała wtedy zaledwie trzy lata. Jej matka, Lorena Ramirez, przez kolejne lata nie traciła nadziei, że uda jej się odnaleźć córkę.
Według serwisu Vox Juana zapamiętała moment, w którym ktoś chwycił ją w pasie, gdy jej rodzice na chwilę puścili jej rękę. Później miała odzyskać przytomność w nieznanym domu. Jak podaje "The Mirror", powołując się na "Daily Star", porywacze nadali dziewczynce fałszywą tożsamość i zmienili jej datę urodzenia, wskazując jako dzień narodzin 1 października 1995 r. — datę jej uprowadzenia.
WIDEO89 osób wpadło podczas akcji policji. Opublikowano nagranie
Przez lata Juana, która później zaczęła posługiwać się imieniem Rocio, była przekonana, że osoby, które ją wychowują, są jej biologicznymi rodzicami. Dopiero po latach sąsiedzi mieli powiedzieć jej, że tak nie jest. Gdy skonfrontowała z tym kobietę, którą uważała za matkę, usłyszała, że została przez nią adoptowana po tym, jak kobieta znalazła ją samotnie błąkającą się po parku Bosque de Chapultepec w mieście Meksyk.
Przełom przyniosło zdjęcie w rejestrze zaginionych
Rocio opuściła dom swoich porywaczy w wieku 17 lat i zamieszkała ze swoim przyszłym mężem. To właśnie on miał przekonać ją, by zaczęła przeglądać rejestr zaginionych dziewczynek w nadziei na odnalezienie biologicznej rodziny. Wtedy natrafiła na zdjęcie dziecka, które uderzająco przypominało ją samą z dzieciństwa.
Podobieństwo fizyczne było tak duże, że powiedziałam sobie: "To ja jestem tą dziewczynką" — wspominała Rocio, cytowana przez "The Mirror".
Mimo tego odkrycia Rocio nie od razu zdecydowała się na dalsze poszukiwania. — Minęło kolejnych osiem lat, zanim zdecydowałam się na kolejny krok — przyznała. Ostatecznie opublikowała w internecie zdjęcie z dzieciństwa, licząc na odnalezienie biologicznych krewnych. Fotografię zauważyła Maria Jose, siostra Juany, która skontaktowała się z Rocio.
Spotkanie matki i córki po latach
Po rozmowie w sieci rodzina umówiła spotkanie Rocio z biologiczną matką. Lorena mówiła później lokalnym mediom, że po latach odzyskała córkę już jako dorosłą kobietę. - Straciłam trzyletnie dziecko, a odnalazłam 30-letnią kobietę. Nie przeżyłam tych etapów jej życia, to część jej, którą mi odebrano - powiedziała. - Proszę sobie wyobrazić, cierpiałam bardzo przez 27 lat - dodała.