Seria incydentów w Europie. Wskazują, kto pomaga Rosji

Członkowie lokalnych gangów mają pomagać Kremlowi w prowadzeniu działań hybrydowych w Europie - podaje "The Telegraph". Celem mają być zakłady zbrojeniowe. Brytyjski dziennik wskazuje, że w ostatnim czasie doszło już do kilku incydentów.

Władimir Putin, prezydent RosjiWładimir Putin, prezydent Rosji
Źródło zdjęć: © Getty Images | Contributor
Rafał Strzelec

Według "The Telegraph" Kreml ma werbować członków lokalnych gangów do prowadzenia działań sabotażowych przeciwko producentom uzbrojenia na terenie Europy. Informacje te pochodzą z zachodnich źródeł wywiadowczych.

"Zdaniem przedstawicieli wywiadu ataki są starannie planowane tak, by nie doprowadzić do uruchomienia art. 5 NATO, czyli zasady wspólnej obrony" - podaje brytyjski dziennik.

Przykładem działań jest ostatni pożar w budynku firmy zbrojeniowej Milrem Robotics w Tallinnie. Estońska spółka produkuje bezzałogowe pojazdy lądowe i dostarcza sprzęt ukraińskim siłom zbrojnym. Na Łotwie zatrzymano dwie osoby, które mogły maczać palce w tym incydencie. Prokuratura wskazuje, że było to celowe, zaplanowane działanie.

W marcu doszło do pożaru w zakładach zbrojeniowych w Pardubicach (Czechy) należących do koncernu LPP Holding. Firma produkuje drony, które są wykorzystywane przez siły ukraińskie. W sprawie zatrzymano trzech studentów z Polski. Tutaj jednak nadal nie wiadomo, czy to rosyjskie służby mogły być zaangażowane w incydent. "Rzeczpospolita" informowała o możliwym powiązaniu zdarzenia z propalestyńską organizacją.

Pożary odnotowywano także na Litwie, w Bułgarii czy we Włoszech. W tych dwóch ostatnich przypadkach wciąż badane są okoliczności incydentów. Włoski minister obrony Guido Crosetto wskazał jednak, że na razie nic nie wskazuje na to, by wybuch w fabryce amunicji z 13 sierpnia w miejscowości Colleferro był dziełem rosyjskich służb.

Tak działają Rosjanie w Europie

Mimo tego w Europie rosną obawy w sprawie działań sabotażowych Rosji. Kreml ma szukać nowych sposobów dotarcia do tzw. "użytecznych idiotów", którzy na zlecenie podejmą się niszczenia istotnej infrastruktury.

"Rosyjski wywiad wojskowy GRU ma coraz częściej korzystać nie z własnych agentów, lecz z pośredników związanych z grupami przestępczymi. Lokalni wykonawcy mają otrzymywać zadania przez komunikatory, a zapłatę – w kryptowalutach. Często mogą nawet nie wiedzieć, kto stoi za zleceniem" - wskazuje "The Telegraph".

Służby notorycznie ostrzegają przed różnymi formami działań Rosjan - od wojny informacyjnej po działania sabotażowe. Wszystko to ma na celu ograniczenie pomocy dla Ukrainy i realizację celów Moskwy - całkowitego podporządkowania Kijowa, zwiększenia wpływu w regionie Europy Środkowo-Wschodniej, rozbicia NATO i Unii Europejskiej.

Wybrane dla Ciebie