Najważniejsze informacje
- Sean Grayson zmarł w więzieniu, gdzie odbywał karę za zabójstwo Sonyi Massey.
- Według CBS News były funkcjonariusz leczył raka jelita grubego w czwartym stadium.
- Kluczowym dowodem w sprawie było nagranie z kamery nasobnej partnera Graysona.
Sean Grayson był zastępcą szeryfa hrabstwa Sangamon w stanie Illinois. Według PAP jego adwokat potwierdził w niedzielę, że 32-latek nie żyje. CBS News podało, że mężczyzna zmagał się z rakiem jelita grubego w czwartym stadium i przechodził leczenie. Nie ustalono, czy choroba była bezpośrednią przyczyną śmierci.
Nie ma na razie potwierdzenia, czy choroba była bezpośrednią przyczyną śmierci. W październiku ubiegłego roku sąd uznał Graysona za winnego zabójstwa drugiego stopnia i skazał go na 20 lat więzienia. Po odbyciu kary miał jeszcze przejść dwuletni nadzór.
WIDEO42-latek bawił się karatekę. Oburzające sceny w Pabianicach
Sprawa Sonyi Massey
Do zabójstwa doszło w lipcu 2024 r. Sonya Massey, 36-letnia mieszkanka Illinois, wezwała policję, bo podejrzewała obecność intruza w swoim domu. Na miejsce przyjechali Grayson i jego partner. Z relacji byłego funkcjonariusza wynikało, że kobieta zachowywała się nieprzewidywalnie.
Massey, idąc w stronę garnka z wodą stojącego na kuchence, miała powiedzieć, że "skarci go w imię Jezusa". Nagranie z kamery nasobnej partnera Graysona zarejestrowało moment, w którym funkcjonariusz postrzelił kobietę. Kamera samego Graysona przez większość czasu pozostawała wyłączona.
Zeznania partnera funkcjonariusza
Na nagraniu słychać słowa Graysona: "Lepiej tego k...a nie rób. Przysięgam na Boga, że wpakuję ci kulę prosto w twarz". Massey przeprasza i kuli się, ale według prokuratury właśnie wtedy pada strzał. Chwilę później na nagraniu słychać kolejne wystrzały.
W sprawie zeznawał też Dawson Farley, partner Graysona. Jak wynika z depeszy PAP, powiedział, że nie obawiał się Massey, lecz samego Graysona. Przyznał też, że słowa kobiety wprawiły go w konsternację, ale nie uznał ich za groźbę, a broń wyjął dopiero wtedy, gdy zrobił to drugi funkcjonariusz.