Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
OSK
|
aktualizacja

Przez 9 lat nie otworzyli prezentu ślubnego. Środek ich nieźle zaskoczył

17
Podziel się:

Dla wielu par rozpakowywanie prezentów jest ważnym momentem po uroczystości zaślubin. Zazwyczaj otwiera się je na drugi dzień, jednak nie zawsze musi być to reguła. Ta para czekała z otwarciem swojego prezentu aż 9 lat.

Przez 9 lat nie otworzyli prezentu ślubnego. Środek ich nieźle zaskoczył
Kathy i Brandon czekali z otwarciem prezentu ślubnego aż 9 la (Facebook, Kathy Hocker Gunn)

Para dzieli się swoją historią

Kathy i Brandon byli małżeństwem już od 9 lat i wciąż nie otworzyli ostatniego prezentu ślubnego, który podarowała im ciotka Alison. Na kopercie dołączonej do paczki pojawiły się słowa: "Nie otwieraj, aż do pierwszej kłótni". Był zapakowany w białe pudełko, które zostawili na półce w szafie. Para zgodziła się uszanować życzenie cioci i powstrzymać się przed otwarciem prezentu. 

W ich małżeństwie pojawiały się sprzeczki czy nieporozumienia, jednak nie takie, by małżeństwo zdecydowało się na otwarcie ślubnego prezentu. 

Otwarcie prezentu było dla nich zaskoczeniem 

Kathy postanowiła podzielić się historią w poście:

Przez całe nasze 9 lat związku małżeńskiego pojawiło się wiele kłótni. Było nawet kilka przypadków, w których obaj rozważaliśmy rezygnację… ale nigdy nie otworzyliśmy pudełka. Szczerze myślę, że oboje unikaliśmy otworzenia pudła, ponieważ oznaczałoby to naszą porażkę. Dla nas oznaczałoby to, że nie mamy tego, czego potrzeba, aby nasze małżeństwo było dobre – a my jesteśmy zarówno zbyt uparci, jak i zdeterminowani, by tak właśnie było - czytamy.

Para rozmawiała o swoich planach i zbliżającym się weselu, na które mieli pojechać do Kalamazoo, gdzie spotykali się i chodzili do college’u. Zastanawiali się nad prezentem, gdy doszli do wniosku, że ich najważniejszy prezent ślubny nadal leży w szafie. To on wywarł na nich największe wrażenie. Tego wieczoru postanowili otworzyć pudełko. 

Wewnątrz znajdowały się dwie odręczne notatki — jedna adresowana do Kathy, a druga do Brandona oraz gotówka. 

"Kathy, idź po pizzę, krewetki lub coś, co oboje lubicie", a notatka dla Brandona brzmiała "Brandon, idź po kwiaty i butelkę wina". Ciocia dołączyła także kryształowy wazon z kwiatami, dwa kryształowe kieliszki do wina i akcesoria do kąpieli. To był zestaw ratunkowy, gdyby w ich związku coś poszło nie tak. 

Jednak to nie materialne przedmioty miały znaczenie, a przesłanie, które stworzyła dla nich ciotka Alison. 

Przez cały czas zakładaliśmy, że zawartość tego pudełka ma klucz do uratowania małżeństwa – odwieczna sztuczka – o której nie wiemy, że istnieje. W końcu moja ciocia i wujek byli małżeństwem od prawie pół wieku. Więc pomyśleliśmy, że skrzynka ocali "nas" – w pewnym sensie. – wyjaśniła Kathy.

Jednak to właśnie samo pudełko nauczyło parę cierpliwości, zrozumienia i walki o związek. Pozwalało przypomnieć, jak ważna jest bliska relacja i kompromis.

Zobacz także: Nowy Aranż. Domowe biuro
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
o2pl
KOMENTARZE
(17)
Milena
2 miesiące temu
Prezenty ślubne kilka dni po ślubie otworzyłam, bo byłam ciekawa co tam znajdę. Była pościel, zastawa, irobot a nawet ekspres do kawy. Wszystko trafione w 10-tkę.
Maria
2 miesiące temu
Niby bzdura,żart ,błachostki ale może pomóc w kryzysie rozwiązać problem albo uratować związek🤪
Ehhh
2 miesiące temu
Fajne ale mało oryginalne
UsC
2 miesiące temu
Już w kościele większość myśli o pierwszym kieliszeczku. Toż tu jest Polska. A rozwód dopiero, góra, za 3 lata. Spoko.-
Dawid
2 miesiące temu
Kto wymysla te bzdury ? Ja sie zapytuje
No masz
2 miesiące temu
A ja myślałem że w pudełku były dwa pistolety.
jełop
2 miesiące temu
Ale kwiaty to chyba zwiędłe , chyba , że to były kwiaty konopi , to dobrze wysuszone .
dyletanci,
2 miesiące temu
jaka "redakcja" - taki artykuł
Lion
2 miesiące temu
Szkoda że to się nigdy nie wydarzyło.
Aaaa
2 miesiące temu
W Polsce się to dzieje. Super. Bo co mnie obchodzą jakieś inne państwa. Jesteśmy w Polsce i powinni się o tym pisać co tu się dzieje
Gregi
2 miesiące temu
„Było nawet kilka przypadków, w których obaj rozważaliśmy rezygnację” - mam nadzieję, że jednak OBOJE nie czytają tych wypocin.
to juz by...
2 miesiące temu
to juz by...
gin z lampy
2 miesiące temu
kto wrzuca takie infantylne pseudo historyjki
obczaaj to
2 miesiące temu
niestety nie ucza tego w domu ani w szkole jak rozmawiac, jak sie zachowywac, moje dzieci rocznik 1994 itd --slyszalam w szkole od starej doswiadczonej nauczycielki ze to dom wychowuje, a ja sie jej zapytalam jakim cudem ? skoro dziecko siedzi okolo 8 -10 godzin poza domem ? no i licytowalysmy sie o czas poswiecony dziecku, i wyszlo ze w ciagu zwyklego dnia rodzic nie ma czau pogadac od serca i i psychologicznie w domu, bo lekcje bo jedzenie bo krzatanina w domu, i udowodnilam nauczycielce ze szkola tez wychowuje a w oststnich latach szkola bardzo umywala rece i odpowiedzialnosc od zyciowych problemow, zero analizowania psycholigicznych gierek dzieci, tylko uogolnianie problemow i nauki i tyle i tyleee
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić