aktualizacja 

"Chamstwo". Ekspert bezlitosny po debacie w TVP

134

W poniedziałkowe popołudnie odbyła się debata wyborcza w TVP. Na pytania prowadzących odpowiedzieli przedstawiciele sześciu komitetów wyborczych. A jak w debacie wypadli sami gospodarze spotkania? Eksperci wprost miażdżą pracownika TVP Michała Rachonia.

"Chamstwo". Ekspert bezlitosny po debacie w TVP
Debatę poprowadzili Anna Bogusiewicz-Grochowska i Michał Rachoń. (YouTube)

W poniedziałek 9 października na antenie TVP odbyła się przedwyborcza debata. W studiu pojawili się: Donald Tusk, Mateusz Morawiecki, Szymon Hołownia, Joanna Scheuring-Wielgus, Krzysztof Bosak i Krzysztof Maj. Poruszono zagadnienia dotyczące m.in. migracji, wieku emerytalnego, polityki społecznej bezpieczeństwa czy bezrobocia.

Uwagę wielu wyborców zwróciły nie tyle odpowiedzi polityków, ile pytania zadawane przez prowadzących - dziennikarzy TVP - Michała Rachonia i Annę Bogusiewicz-Grochowską. Odczytanie niektórych pytań zajmowało ponad minutę, czyli więcej czasu niż na odpowiedź mieli politycy.

Pojawiły się także zastrzeżenia do prowadzącego Michała Rachonia, który pod koniec debaty pokazał swoją stronniczość i zaatakował Donalda Tuska.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: TVP ze zdumiewającymi informacjami nt. Pegasusa. Brejza: niedorzeczne teorie

- Widzieliście państwo, jaka była ta debata. Pytania dłuższe niż odpowiedzi. Żeby przestać gadać, kto jest tchórzem, jest jeszcze piątek, dzień przed ciszą wyborczą, przyjdź razem z prezesem Kaczyńskim, możemy zrobić debatę ze wszystkimi mediami, może nieprowadzoną przez działacza PiS-u, ale jestem gotowy na każdą propozycję - zachęcał do ponownego spotkania Donald Tusk.

"Ta zadziorność byłaby na miejscu względem przywódców państw silniejszych od Polski, a nie względem dziennikarzy. Ale cóż…" - skomentował prowadzący debatę Michał Rachoń.

Ekspert od mowy ciała ocenił Michała Rachonia.

Portal WP Teleshow porozmawiał o tej kwestii z medioznawcą - dr. Krzysztofem Grzegorzewskim z Uniwersytetu Łódzkiego.

Dziennikarz nie ma prawa wchodzić w przepychanki polityczne w czasie tak ważnego programu, jak debata kandydatów. Inne uprawienia ma polityk, bo ma inną funkcję, a inne dziennikarz. A Rachoń ewidentnie zaatakował Tuska jako polityka. Nie widziałem wcześniej takiego zachowania. To naruszenie równości debaty i w jakimś sensie chamstwo - powiedział.

Również portal Plejada zapytał eksperta od mowy ciała Łukasza Kaca o ocenę prowadzących w trakcie debaty. Analiza obejmowała gesty i mimikę dziennikarzy TVP.

Michał Rachoń przez całą debatę miał bardzo negatywny wyraz twarzy. Spectrum emocji ograniczało się w zasadzie do smutku, obrzydzenia i pogardy - zauważył ekspert od mowy ciała w rozmowie z Plejadą.

- Ponadto praktycznie nieobecna była jakakolwiek mowa ciała, a dodatkowo brak gestów i osowiałość w zachowaniu. Można było odnieść wrażenie, że dla pana Rachonia obecność na tej debacie była czymś bardzo negatywnym, wręcz bolesnym - dodaje.

Łukasz Kaca podkreślił też, że pytania "były bardzo długie i w dużej mierze częściej przypominało rodzaj exposè zbudowany na silnym kontraście tego, co było i tego, co jest. Widać było tutaj wyraźną intencję przedstawienia w pozytywnym świetle obecnego rządu i demonizowanie przeszłości".

Autor: ESO
Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Zobacz także:
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić