"Kobieta mocno bluzgała". Ksiądz ujawnia, co się działo na mszy

Sieć obiegło nagranie, na którym widać wychodzącą parę młodą z kościoła, której przeszkodziła starsza kobieta. Film stał się zarzewiem fali nienawiści. Sytuację skomentował jezuita Grzegorz Kramer, zachęcając do głębszej refleksji nad tym, jak łatwo przychodzi nam ocenianie innych. Przywołał przykład kobiety, która przeklinała w trakcie mszy świętej.

.Jezuita Grzegorz Kramer
Źródło zdjęć: © YouTube
Edyta Tomaszewska

W ostatnim czasie media społecznościowe obiegło nagranie, na którym widać starszą kobietę, która przeszkodziła młodej parze w wyjściu z kościoła. Film błyskawicznie stał się zarzewiem fali nienawiści. Internauci, przekonani o złośliwości kobiety i bazując na doniesieniach o jej rzekomych wcześniejszych wybrykach, uznali, że publiczny lincz jest w pełni uzasadniony.

Na niepokojące komentarze zareagował jezuita Grzegorz Kramer, zachęcając do głębszej refleksji nad tym, jak łatwo przychodzi nam ocenianie innych.

Duchowny nie neguje, że sytuacja była nieprzyjemna, jednak stawia kluczowe pytanie o odpowiedzialność osób, które upubliczniły wizerunek kobiety.

Internauci oburzeni postawą mamy Julii z "Love is Blind". NIepotrzebnie? "MIAŁA DOBRE PRZECZUCIE CO DO KAMILA"

Leje się na tę kobietę mnóstwo hejtu, bo ponoć robi to nagminnie, bo miała powiedzieć coś obraźliwego. Stąd wniosek, że się "jej należy". Tak, to była nieprzyjemna akcja, ale czy ludzie, którzy upublicznili jej wizerunek i tym samym rozpoczęli tę nagonkę na tę kobietę, mają pewność, że to było celowe, a nie na przykład wynik zaburzeń psychicznych? - zauważa ksiądz.

O. Kramer wskazuje, że współczesne "prawo internetu" zbyt często opiera się na emocjach, a nie na obiektywnych faktach, co prowadzi do niebezpiecznych samosądów.

Dzieląc się własnym doświadczeniem z pracy we Wrocławiu, jezuita wspomina kobietę, która regularnie zakłócała msze święte i kierowała pod jego adresem agresywne wyzwiska. Mimo że sytuacje te były trudne i mało komfortowe, nie zdecydował się na nagrywanie ich i publikację w sieci.

Wiecie, gdy przyszedłem do Wrocławia, w każdą niedzielę, podczas mszy lub kazania, pewna kobieta mocno bluzgała (również na mnie) i była agresywna, ale robić z tego wiralowy film? To byłoby słabe, choć te akcje nie należały do komfortowych - podkreśla.

Wpis Grzegorza Kramera jest ważnym głosem w dyskusji o empatii w świecie cyfrowym. Przypomina nam, że zanim kogoś potępimy, warto zatrzymać się i pomyśleć, co tak naprawdę kryje się za zachowaniem drugiego człowieka.

Samosąd jest słabą postawą, tym bardziej że często biorą w nim górę emocje, a nie obiektywne fakty - podkreśla duchowny.
Wybrane dla Ciebie