Śląsk znów zmagał się z gwałtowną pogodą. Tym razem mieszkańców wielu miast zaskoczyło silne gradobicie. Z nieba spadały kule lodu, które miejscami miały rozmiar dużego kurzego jaja. Polscy Łowcy Burz podali, że największy odnotowany grad osiągnął aż 6 cm średnicy.
Grad pojawił się m.in. w Zabrzu, Rudzie Śląskiej, Chorzowie, Bytomiu, Siemianowicach Śląskich, Świętochłowicach, Czeladzi, Będzinie, Sosnowcu i Dąbrowie Górniczej.
Skala zjawiska robi wrażenie. Na podstawie dostępnych zdjęć i materiałów największe kule gradu miały miejscami od 5 do 6 cm średnicy. Rekordową wartość 6 cm Łowcy Burz odnotowali w Siemianowicach Śląskich. W Chorzowie i Sosnowcu było to około 5,5 cm, a w Zabrzu, Będzinie i Sławkowie około 5 cm.
WIDEOTak wyglądało gradobicie w Chorzowie. Nagrania mrożą krew w żyłach
Tak duży grad może powodować realne szkody. Kule lodu uderzały w samochody, roślinność oraz elementy wyposażenia znajdujące się na zewnątrz. Na zdjęciach udostępnionych przez Łowców Burz widać, jak po przejściu nawałnicy całe fragmenty terenu pokryły się gradem. Zamiast typowej letniej scenerii pojawiła się biała warstwa lodu.
6 cm lodu spadło z nieba. Grad jak kurze jaja
To nie był drobny letni grad. Kule lodu miały nawet 5-6 cm średnicy, czyli były wielkości jaj. Przy takim rozmiarze grad może poważnie uszkodzić samochód, roślinność czy elementy znajdujące się na posesjach.
Potężne opady odnotowano także w Chorzowie, który jeszcze niedawno przyciągnął uwagę po nagraniu z gradobicia, które w internecie obejrzały setki tysięcy osób.
Polscy Łowcy Burz proszą mieszkańców o nadsyłanie zdjęć i nagrań z gradobicia. Każdy taki materiał może być ważny. Na ich podstawie specjaliści chcą dokładniej ustalić, jak duży obszar objęła nawałnica i gdzie grad był najbardziej intensywny.