Lokalny biznes z małym budżetem na reklamę. Skąd brać klientów?

Źródło zdjęć: © Pexels

Koszty prowadzenia małego biznesu potrafią być przytłaczające. Jeszcze większy problem pojawia się, gdy chcemy zacząć się reklamować, żeby jeszcze więcej zarabiać, a budżet na promocję skurczył się, zanim zdążyliśmy cokolwiek zrobić. Jak reklamować swój lokalny biznes i skąd brać klientów, kiedy budżet nie pomaga? To sprawdzone sposoby. Czasem brak klientów to wcale nie wina niskiego budżetu na reklamę. Zamiast celować w szeroką publikę, warto zorientować się, czy najbliżsi sąsiedzi naszego biznesu wiedzą o nim. Zanim więc zaczniesz płacić za kliknięcia i internetowe kampanie, warto zastanowić się nad tym, co możesz zrobić samemu.

Zadbaj o swoją widoczność i rozpoznawalność

Tuż po założeniu biznesu powinniśmy zadbać o swoją widoczność w internecie. Obecnie większość osób wszelkich usług szuka właśnie tam i wówczas niestety zaczyna obowiązywać zasada: nie istniejesz w internecie, to nie istniejesz wcale. Pierwszym krokiem niech będzie więc założenie wizytówki firmy w Google. Jest to całkowicie darmowe, a decyduje o tym, czy pojawisz się na mapie potencjalnym klientom. Wizytówkę od razu wypełnij do końca. Zadbaj o zaktualizowanie godzin otwarcia, numer telefonu i absolutną podstawę, czyli prawidłowy adres. Warto dodać również zdjęcia lokalu z zewnątrz i wewnątrz, aby klienci mieli pewność, że dobrze trafili. Kiedy pojawią się pierwsze opinie, to nie bój się na nie odpowiadać, nawet jak są negatywne. Spokojna i rzeczowa odpowiedź mówi o firmie o wiele więcej niż kolejne pochwały, buduje autentyczność i zachęca do współpracy.

Kolejną rzeczą jest strona internetowa. Wystarczy zaledwie prosta strona zawierająca opisy usług, ich cenę, informacje o dojeździe, parkingu. Dobrą praktyką jest jednocześnie stworzenie formularza kontaktowego, który coraz częściej przemawia do młodych klientów. Najwięcej zyskasz, gdy na takiej stronie umieścisz odpowiedzi na pytania, które klienci zadają przy każdej rozmowie: ile będzie trwać wykonanie usługi, czy trzeba się wcześniej umówić, jak się przygotować przed wizytą, czy będą jakieś dodatkowe koszty. Takie kompendium pozwala ludziom lepiej zorientować się w tym, co ich czeka, a tobie zaoszczędzi czas na odpowiadanie kolejny raz na te same pytania.

Bądź blisko lokalnych spraw i wydarzeń

Dla firm z małym budżetem reklamowym zainteresowanie się lokalnymi sprawami i wydarzeniami powinno być absolutną podstawą promocji biznesu. Okoliczne festyny, jarmarki, targi to bardzo wygodne miejsca, aby dotrzeć do dużej grupy lokalnych odbiorców. Własne stanowisko, przygotowanie niedużych gadżetów, gry i zabawy, w których nagrodą jest promocja na usługę, a nawet zwykła rozmowa z ludźmi to o wiele skuteczniejsza forma zdobywania klientów niż same reklamy w internecie. W takich sytuacjach widać, że za biznesem stoi prawdziwy człowiek, dla którego nie liczą się tylko pieniądze, a przede wszystkim inni ludzie.

Jak odszukać takie wydarzenia? Warto regularnie sprawdzać miejscowe grupy na Facebooku, social media i strony internetowe różnych instytucji w mieście. Dobrą praktyką jest również przeglądanie lokalnych portali informacyjnych takich jak np. Polska lokalna. Bardzo często prócz samych wiadomości i najświeższych newsów, znajdziemy tam zapowiedzi nadchodzących imprez w mieście. Prawdopodobnie na tego typu stronach będziemy mogli również dowiedzieć się kto jest organizatorem, co pozwoli na szybszy kontakt w sprawie aktywnego uczestnictwa i współorganizowania imprezy.

Mały budżet wymaga dużego planowania

Ostatnim elementem układanki powinno być dokładne zaplanowanie pozostałego budżetu na reklamę. Jeśli mamy do dyspozycji zaledwie kilkaset złotych najlepiej jest zdecydować się na jeden kanał komunikacji, zamiast rozpraszać się na kolejnych platformach. Jeden mocniejszy kanał zdziała o wiele więcej niż kilkanaście mniejszych i tańszych kampanii na różnych platformach. Reklamę ustal na wąski obszar własnego miasta i okolicę w promieniu kilkunastu kilometrów. Ważne jest, aby całą kwotę podzielić na stałe doładowywanie kampanii. Klient rzadko dzwoni po pierwszym kontakcie z reklamą i potrzebuje nawet kilka razy zobaczyć nazwę firmy, zanim ją zapamięta i skojarzy z usługą.

Zostaje jeszcze mierzenie efektów. Nie potrzebujesz do tego skomplikowanych i drogich narzędzi. Wystarczy, że przy wizycie nowego klienta zapytasz go, skąd się o Tobie dowiedział i zapiszesz to w notatniku czy arkuszu na komputerze. Już po kilku tygodniach takiego wywiadu zobaczysz, czy działania, które wykonujesz, przynoszą prawdziwe efekty.

Materiał sponsorowany przez PolskaLokalna.pl
Wybrane dla Ciebie
Wyłączono komentarze
Jako redakcja Wirtualnej Polski doceniamy zaangażowanie naszych czytelników w komentarzach. Jednak niektóre tematy wywołują komentarze wykraczające poza granice kulturalnej dyskusji. Dbając o jej jakość, zdecydowaliśmy się wyłączyć sekcję komentarzy pod tym artykułem.
Redakcja serwisu o2