Grali hymn USA. Szokujące sceny. Ponad 8 mln wyświetleń

Podczas niedawnego meczu baseballowego drużyny Chicago Cubs doszło do kontrowersyjnego incydentu. Starszy mężczyzna uderzył w tył głowy młodszego kibica, ponieważ ten nie wstał podczas odgrywania hymnu narodowego USA. Nagranie z tego zdarzenia wywołało burzliwą dyskusję w internecie.

Uderzył chłopaka, który siedział podczas odgrywania hymnu USA.Uderzył chłopaka, który siedział podczas odgrywania hymnu USA.
Źródło zdjęć: © X | Brandon
Mateusz Domański

Wideo, które udostępniono na platformie X, zostało obejrzane już ponad 8 milionów razy. Widać na nim, jak starszy mężczyzna krzyczy "wstawaj" do siedzącego chłopaka. Następnie pochyla się, szepcze mu coś na ucho i uderza go otwartą dłonią w tył głowy.

Zaskoczony incydentem i reakcją świadków młodszy kibic podnosi się z miejsca. Wtedy starszy mężczyzna kwituje sytuację słowami: "Dziękuję, bardzo ci dziękuję, młody człowieku". Sprawę nagłośnia "New York Post".

Internauci podzieleni. Burza w sieci

Część osób stanęła w obronie starszego mężczyzny, argumentując, że siedzenie podczas hymnu to brak szacunku dla kraju. "Wygląda na to, że nikomu z otoczenia nie przeszkadzało to wychowawcze klepnięcie, które miało mu przypomnieć o szacunku do ojczyzny" - napisał jeden z internautów.

Wielu innych potępiło jednak użycie siły, stając w obronie prawa do swobody wyrazu. "Ma prawo siedzieć. Na tym polega ten kraj – na wolności. Nawet jeśli zachował się jak głupek, to nie jesteśmy w dyktaturze" – skontrował inny użytkownik.

Kolejny dodał: "Nie powinien uderzyć tego chłopaka. O ile to nie był jego wnuk czy siostrzeniec, któremu dawał lekcję szacunku, niech trzyma ręce przy sobie. Akceptacja takich drobnych aktów przemocy prowadzi do poważniejszych zdarzeń".

Podczas gdy w sieci trwała dyskusja na temat patriotyzmu i wolności, eksperci prawni zwrócili uwagę, że zachowanie starszego mężczyzny, w zależności od konkretnych okoliczności, może zostać zakwalifikowane jako naruszenie nietykalności cielesnej. Na chwilę obecną nie wiadomo jednak, czy poszkodowany zdecyduje się na podjęcie jakichkolwiek kroków prawnych.

Wybrane dla Ciebie