Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
KOZ
|
aktualizacja

Jego kraksa odmieniła losy wyścigu. Szef Red Bulla szykuje dla niego niespodziankę

7
Podziel się:

Max Verstappen potrzebował cudu, aby zostać mistrzem świata i się doczekał. Na pięć okrążeń przed metą wyścigu w Abu Zabi z toru wypadł Nicholas Latifi i konieczny był wyjazd samochodu bezpieczeństwa. To odmieniło losy walki o tytuł. Teraz szef teamu Red Bull przygotował dla Latifiego niespodziankę.

Jego kraksa odmieniła losy wyścigu. Szef Red Bulla szykuje dla niego niespodziankę
Christian Horner i Max Verstappen (PAP, PAP/EPA/Ali Haider)

Na pięć okrążeń przed metą na czele wyścigu w Emiratach znajdował się Lewis Hamilton. Gdyby utrzymał tę pozycję, zostałby mistrzem świata. Brytyjczyk jechał na mocno zużytych oponach i z każdym kółkiem jego przewaga nad Maxem Verstappenem topniała, ale nie na tyle szybko, aby mógł poczuć się zagrożony.

W tym momencie wydarzył się jednak dramat. Z Mickiem Schumacherem o pozycję walczył Nicholas Latifi, który następnie wypadł z toru i rozbił bolid. Konieczny był wyjazd samochodu bezpieczeństwa i cała przewaga Hamiltona stopniała.

Po wznowieniu wyścigu Verstappen dogonił i wyprzedził Brytyjczyka. Tym samym to 24-letni Holender został po raz pierwszy w karierze mistrzem świata Formuły 1.

Szef Red Bulla podziękował Latifiemu. Zaskakująca propozycja

Głos w tej sprawie zabrał Christian Horner, szef teamu Red Bull, w którym ściga się Verstappen. Podczas konferencji prasowej złożył Latifiemu zaskakującą obietnicę.

Na pewno otrzyma dożywotni zapas Red Bulli - mówił z uśmiechem na twarzy Horner. - Razem z Witalijem Pietrowem za 2010 rok - dodał.

Horner przypomniał sytuację, kiedy o mistrzostwo walczyli Fernando Alonso i Sebastian Vettel. Pietrow naciskał wtedy na Hiszpana, dzięki czemu niemiecki kierowca sięgnął po tytuł.

Zobacz także: Jest na ustach całego świata. Co za gol! (wideo)
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
o2pl
KOMENTARZE
(7)
Zazuli
12 miesięcy temu
Autorze artykułu oglądałeś wyścig? Chyba nie 🤦‍♀️
Yago
12 miesięcy temu
Ten wyścig to farsa i tyle ...mam wrażenie że to ustawione było, nawet podjęcie decyzji przez Masiego odnosnie oddublowania było niezgodne z regulaminem...Hamilton był niezaprzeczalnie lepszy ,wypadek Latifiego hmmm dziwnym trafem przed samym finiszem gdzie Max był sporo z tylu mógł tylko spowodować zamieszanie - przypadek? Nie sądzę...osobiście dla mnie Max wygrał nieczęsto i dla mnie to nie jest powód do zachwytu i tyle
Mmw
12 miesięcy temu
Szkoda, ze autor artykulu nie ogladal wyscigu tylko cos tam slyszal. W przeciwnym wypadku by takich bzdur nie pisal. Kompletna zenada i nieznajomosc sytuacji z tego wyscigu jak i tego z 2010 roku.
JWK
12 miesięcy temu
dzieci z formuły nikt was nie oglada tak samo jak mecze z zagranicy
PeterR
12 miesięcy temu
Oj tam. Wygrał lepszy i z lepszą strategią. Hamilton też powinien był oddać pozycję na początku i tego nie zrobił. Latifi nie miał interesu w rozbiciu bolidu, bo przecież są związani z Mercedesem.
Ona
12 miesięcy temu
Też uważam że była to ustwka,nic nie dzieje się tak sobie. A ten jechał na końcu to co mu było rozbić bolid który i tak kończy sezon. Szkoda ,bo nie było to sportowe. Ale ktoś zarobił...... Niespodzianke.
Kibic
12 miesięcy temu
Ustawka i tyle. Hamiltona by nie złapał. Dwa razy zjeżdżał do boksu. Wiedział co się wydarzy. Był pewien, że tylko tak pokona Hamiltona
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić