David Luiz jest doświadczonym piłkarzem, który jest po 38. urodzinach. Kiedy w 2021 roku obrońca przeniósł się z angielskiego Arsenalu do Flamengo Rio de Janeiro, zanosiło się na zakończenie przez niego kariery w ojczyźnie Brazylii. Stało się jednak inaczej, a tego lata David Luiz dołączył do cypryjskiego Pafos FC. Ten klub zadebiutuje jesienią w Lidze Mistrzów.
Dużo wskazuje na to, że David Luiz zdecydował się na niespodziewaną przeprowadzkę na Cypr z powodu oskarżeń Franciski Barbosy Cavalcante. W ojczyźnie sportowiec musi toczyć spór prawny i medialny z kobietą, która zarzuca mu przerażające groźby.
Kobieta twierdzi, że David Luiz zaproponował jej spotkanie w hotelu w mieście Fortaleza, co miało zakończyć się propozycją seksualną.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
#dziejesiewsporcie: Zrobiły show na środku ulicy. Kierowcy patrzyli ze zdumieniem
Francisca Barbosa Cavalcante, która odrzuciła propozycję, zgłosiła sprawę na policję po otrzymaniu rzekomych gróźb w wiadomościach na Instagramie. Luiz zaprzecza, jakoby kiedykolwiek spotkał się z kobietą osobiście, choć przyznaje, że wymieniali wiadomości. W jednej z nich miał ostrzegać Brazylijkę o swojej "władzy i pieniądzach".
David Luiz wydał oświadczenie, w którym stanowczo zaprzecza oskarżeniom. - Nigdy nikomu nie groziłem, nigdy nie spotkałem się z tą osobą osobiście - napisał na Instagramie. Jego zespół prawny podkreśla, że nie ma dowodów na pobyt Davida Luiza w hotelu, w którym miało dojść do spotkania.
Francisca Barbosa Cavalcante złożyła zeznania na policji, co doprowadziło do wydania zakazu zbliżania się sportowca do niej w ciągu 24 godzin. David Luiz i jego adwokaci zaczęli działania prawne, żeby oczyścić jego imię.
Czytaj także: Kibice są załamani. Gwiazda ignoruje naukę angielskiego